James Harden, który po głośnej wymianie przed tegorocznym Trade Deadline trafił do Cleveland Cavaliers, otwarcie rozważa swoją przyszłość w NBA. Choć weteran parkietów wciąż prezentuje elitarny poziom, przyznaje, że zbliżająca się 37. rocznica urodzin zmusza go do realistycznego spojrzenia na koniec zawodowej kariery.
Nowy rozdział w Cleveland i walka o szczyt Wschodu
Decyzja Cavaliers o wymianie z Los Angeles Clippers i sprowadzeniu Hardena na wschód kraju okazała się strategicznym ruchem w walce o najwyższe cele. Od momentu powrotu do Konferencji Wschodniej, „Broda” rozegrał w barwach Cavaliers osiem spotkań, udowadniając, że wciąż potrafi dyktować tempo gry na najwyższym poziomie. W tym krótkim czasie Harden notuje solidne statystyki:
- Punkty: 19,3 na mecz
- Asysty: 8,0 na mecz
- Zbiórki: 5,1 na mecz
Ostatniej nocy weteran był kluczową postacią w wygranym 106:102 meczu przeciwko swojej byłej drużynie, Brooklyn Nets. Harden był najlepszym strzelcem Cavs, ocierając się o triple-double z dorobkiem 22 punktów, 9 zbiórek i 8 asyst.
Emerytura nadejdzie wkrótce
Mimo świetnej formy, Harden, który w sierpniu skończy 37 lat, zdaje sobie sprawę z upływającego czasu. W rozmowie z Michaelem Scotto z portalu HoopsHype, gwiazdor Cleveland szczerze odniósł się do tematu zakończenia kariery.
– Wiem, że emerytura wkrótce nadejdzie. Mam nadzieję, że później niż prędzej, ale to rzeczywistość. Każdy musi przez to przejść w pewnym momencie. Po prostu staram się utrzymywać moje ciało w formie i grać dobrze. Zobaczymy, co wydarzy się w ciągu najbliższych kilku lat. Biorę jeden mecz na raz i cenię te chwile – wyznał James Harden.
Cavaliers, z bilansem pozwalającym realnie myśleć o czołowych miejscach na Wschodzie, przygotowują się teraz do kolejnych wyzwań. Już w środę zmierzą się z liderami Konferencji Wschodniej, Detroit Pistons, a 8 marca czeka ich hitowe starcie z Boston Celtics.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











