Podczas gdy oczy fanów NBA zwrócone są na zbliżające się Play-offy, w japońskiej B.League prawdziwy koncert gry dał Jarrett Culver. Były szósty numer draftu z 2019 roku udowodnił, że w Azji jest absolutną maszyną do zdobywania punktów, rzucając łącznie 75 oczek w ciągu zaledwie dwóch dni.
Culver, reprezentujący barwy Sendai 89ers, niemal w pojedynkę ciągnął grę swojego zespołu w serii przeciwko San-en NeoPhoenix. Choć drużyna zanotowała bilans 1-1, indywidualny występ Amerykanina odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych.
Dominacja na parkiecie: Weekend w liczbach
27-letni Culver zaprezentował pełen wachlarz umiejętności ofensywnych, rzucając wyzwanie obronie NeoPhoenix w dwóch zaciętych spotkaniach.
• Mecz 1: 39 punktów, 8 zbiórek (Zwycięstwo Sendai 104-98).
• Mecz 2: 36 punktów, 5 zbiórek (Porażka Sendai 99-104).
Mimo upływu lat od draftu, w którym został wybrany wyżej niż np. Tyler Herro czy Jordan Poole, Culver wciąż imponuje warunkami fizycznymi (198 cm wzrostu) i atletyzmem, co w warunkach japońskiej ligi czyni go zawodnikiem niemal niemożliwym do zatrzymania.
STATYSTYKI SEZONU: JARRETT CULVER (2025/26)
Amerykanin wyrósł na jedną z największych gwiazd B.League, regularnie meldując się w czołówce najlepszych strzelców rozgrywek.
Od loterii draftu do Kraju Kwitnącej Wiśni
Jarrett Culver wchodził do NBA z wielkimi oczekiwaniami. Wybrany z numerem 6 przez Phoenix Suns i natychmiast oddany do Minnesota Timberwolves, miał być nową gwiazdą ligi. Po dwóch sezonach w barwach Wolves i epizodach w Memphis Grizzlies oraz Atlanta Hawks, jego kariera w USA wyhamowała. Japonia okazała się jednak idealnym miejscem na „reset” i udowodnienie, że wciąż potrafi grać na elitarnym poziomie strzeleckim.











