To wyznanie, na które fani „Grobari” czekali od lat. Joffrey Lauvergne, żywa legenda i pierwszy zagraniczny kapitan w historii Partizana Belgrad, pojawił się na meczu Euroligi przeciwko ASVEL i w rozmowie z serbskimi mediami złożył jasną deklarację: jego celem jest powrót do czarno-białych barw na ostatni rozdział zawodowej kariery.
Legenda wraca do domu
Lauvergne, który reprezentował barwy Partizana w latach 2012–2014, zostawił w Belgradzie niezatarty ślad, zdobywając mistrzostwo ligi ABA oraz dwa tytuły mistrza Serbii. Francuski podkoszowy, mówiąc płynną serbszczyzną, podkreślił, że rola w zespole nie ma dla niego znaczenia – liczy się tylko powrót do miejsca, które nazywa domem.
„Zawsze mówiłem, że chcę zakończyć karierę w Partizanie. To mój cel. Zobaczymy, czy będzie to możliwe w przyszłości, ale właśnie tego pragnę” – zadeklarował Lauvergne.
Prezydent Mijailović trzyma rękę na pulsie
Słowa zawodnika to nie tylko pobożne życzenia. Prezydent Partizana, Ostoja Mijailović, ujawnił niedawno, że klub próbował zakontraktować Lauvergne’a już w bieżącym sezonie. Choć tym razem się nie udało, sternik klubu wyraził nadzieję, że Joffrey wróci do Belgradu w przyszłym roku, by oficjalnie pożegnać się z parkietem w legendarnej atmosferze Štark Areny.











