Jose Alvarado podjął kluczową decyzję dotyczącą swojej przyszłości i zostaje w rodzinnym Nowym Jorku. Obrońca, który urodził się i wychował na nowojorskim Brooklynie, zdecydował się na odrzucenie dotychczasowej opcji zawodnika gwarantującej mu 4,5 miliona dolarów, aby związać się z zespołem długoterminową umową.
Nowa umowa i nagroda za historyczne mistrzostwo NBA
Rozmowy potoczyły się błyskawicznie. Dziennikarz stacji ESPN, Shams Charania, poinformował, że Alvarado uzgodnił warunki nowego, trzyletniego kontraktu opiewającego na kwotę ponad 14 milionów dolarów. Zatrzymanie tego niezwykle walecznego gracza obwodowego było jednym z głównych celów nowojorskiej ekipy na starcie tegorocznego rynku wolnych agentów.
Koszykarz trafił do Nowego Jorku w połowie minionych rozgrywek w ramach wymiany z New Orleans Pelicans i momentalnie stał się ulubieńcem publiczności zgromadzonej w Madison Square Garden. Jego twarda, nieustępliwa postawa miała ogromne znaczenie dla scementowania tożsamości obronnej zespołu, który ostatecznie sięgnął po pierwsze od 53 lat mistrzostwo NBA, pokonując w wielkim finale San Antonio Spurs 4-1.
Energetyczny lider rezerw i pamiętny bój z Hawks
Choć w samej fazie pucharowej Alvarado nie spędzał na parkiecie spektakularnej liczby minut, jego wejścia z ławki rezerwowych zawsze przynosiły drużynie potężny zastrzyk energii. W 18 rozegranych meczach play-off notował średnio 4,2 punktu, 1,4 zbiórki oraz 1,2 asysty w nieco ponad 9 minut spędzanych na boisku.
Absolutnym popisem filigranowego obrońcy było kluczowe, piąte spotkanie pierwszej rundy przeciwko Atlanta Hawks. Alvarado w zaledwie 11 minut zdobył wtedy 12 punktów, trafiając dwie niezwykle ważne trójki, co pozwoliło Nowojorczykom objąć prowadzenie 3-2 w serii i zapoczątkowało niesamowitą serię zwycięstw, która trwała aż do finałowych starć ze Spurs.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










