Josh Hart wyjaśnił, dlaczego na treningach New York Knicks wciąż gra z zabandażowanym palcem. Jedyną dostępną operacją byłaby wymiana stawu, która według zawodnika zakończyłaby jego karierę. Mistrz NBA zapowiada więc, że będzie grał z opatrunkiem aż do sportowej emerytury.
Hart nie chciał, żeby temat wracał przy każdej okazji, więc sam przeciął spekulacje w mediach społecznościowych.
Nie ma dla mnie innej operacji niż wymiana stawu. Jeśli ją zrobię, nie będę mógł z tym grać i moja kariera się skończy. Dlatego palec będzie zabandażowany, dopóki nie przejdę na emeryturę - napisał Josh Hart.
Kontuzja palca z play-offów 2025
Problem ciągnie się od play-offów 2025, kiedy Knicks dotarli do finału Konferencji Wschodniej. Hart uszkodził wtedy serdeczny palec prawej ręki, czyli tej, którą rzuca. W lipcu 2025 roku przeszedł zabieg, ale przed obozem przygotowawczym uraz się odnowił. Lekarze zalecali kolejną operację z przerwą na dwa–trzy miesiące, jednak zawodnik z niej zrezygnował.
Kontuzja wcale mu nie przeszkodziła. W poprzednim sezonie Hart notował średnio 12 punktów, 7,4 zbiórki i 4,8 asysty, a jego skuteczność za trzy wzrosła z 33,3 do 41,3 procent. Był też ważną częścią drużyny, która w finale pokonała San Antonio Spurs 4-1 i zakończyła 53 lata czekania Nowego Jorku na mistrzostwo.
Josh Hart i przedłużenie kontraktu z Knicks
Deklaracja Harta pojawia się w ważnym momencie. Od 10 sierpnia zawodnik może podpisać przedłużenie umowy. W tym sezonie zarobi 20,9 mln dolarów, a na rozgrywki 2027/28 klub ma opcję wartą 22,4 mln. Teoretycznie Hart może dostać nawet 132 mln dolarów za cztery lata, ale ze względu na ograniczenia płacowe Knicks mówi się raczej o trzyletniej umowie wartej około 62 mln dolarów.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.