Los Angeles Lakers rozpoczęli sezon z bilansem 13-4, mimo absencji LeBrona Jamesa w pierwszych 14 meczach i problemów zdrowotnych w składzie. Lider zespołu, który dopiero wrócił na parkiet, wskazał jednak trzech graczy mających – jego zdaniem – największy wpływ na świetny start drużyny. I nie są to Austin Reaves ani Luka Dončić.
LeBron docenia nowych partnerów
W rozmowie z Steve’em Nashem w podcaście Mind the Game James podkreślił znaczenie trzech zawodników pozyskanych latem: Deandre Aytona, Marcusa Smarta oraz Jake’a LaRavii.
– Słuchajcie, moglibyśmy tu siedzieć i mówić, jak niesamowici byli dotąd Luka i AR. Mnie to nie zaskakuje. Ci goście są superutalentowani. Wiemy, co wnoszą do gry – powiedział LeBron.
– Ale kocham to, co DA (Deandre Ayton), Jake i Marcus wnieśli do zespołu. Kolejny poziom twardości, kolejny poziom kreowania gry. Ostatnio Marcus miał siedem przechwytów w meczu, DA dominuje na deskach i jest bardzo efektywny w ataku, a przed ostatnim meczem był w TOP10 w procentach bronionych rzutów pod obręczą.
– A Jake, numer 12 – słyszałem, że w meczu z Minnesotą tłum pytał: „kim jest dwunastka?”, a Ant odpowiedział: „nie wiem”. Teraz wszyscy go znają. Jestem po prostu dumny z tego, co robi drużyna, obserwując ją z dystansu. To świetne, myślę, że mamy coś naprawdę dobrego. Sezon jest długi, chcemy grać dobrą koszykówkę. To najważniejsze. Ale podobają mi się elementy, które dodaliśmy – zakończył James.
Ayton, Smart i LaRavia od razu robią różnicę
Deandre Ayton wreszcie dostał środowisko, w którym prezentuje pełnię możliwości — nie tylko wzmacnia Lakers pod koszem, ale doskonale wpasował się w kulturę drużyny.
Marcus Smart, zdrowy i w formie, wniósł dokładnie to, czego brakowało — twardą obronę, przechwyty, kontrolę tempa i boiskowe przywództwo.
Jake LaRavia stał się wszechstronnym elementem rotacji, potrafiącym dopasować się do różnych ustawień i grającego obok siebie personelu.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











