To był mecz dwóch oblicz i niesamowitej końcówki, która mogła przyprawić kibiców o zawrót głowy. W kluczowym starciu dla układu tabeli przed play-offami ORLEN Basket Ligi, Legia Warszawa pokonała AMW Arkę Gdynia 91:84. Choć gdynianie prowadzili przez znaczną część spotkania, warszawska ekipa w czwartej kwarcie wrzuciła „piąty bieg”, odrabiając ośmiopunktową stratę i przejmując kontrolę nad meczem.
Powrót ze stanu krytycznego
Początek meczu był wyrównany, ze wskazaniem na Legię dzięki trafieniom Andrzeja Pluty i Michała Kolendy. Jednak od drugiej kwarty to goście z Gdyni zaczęli dyktować warunki. Luke Barrett był niemal nieomylny z dystansu, a Milan Barbitch raz po raz dziurawił obronę gospodarzy. Arka prowadziła do przerwy 42:38, a po trzech kwartach wciąż utrzymywała pięciopunktową zaliczkę.
W czwartej odsłonie przewaga gdynian wzrosła do ośmiu „oczek” po kolejnej akcji Barbitcha. Wtedy jednak nastąpił przełom – Jayvon Graves zanotował samodzielną serię 7:0, a Andrzej Pluta (który rozdał w meczu aż 11 asyst!) wyprowadził Legię na prowadzenie. Arka całkowicie pogubiła się w ataku, popełniając proste błędy i straty, co Legia bezlitośnie wykorzystała, wygrywając finałową część gry 29:17.
PEŁNY BOX-SCORE
fot. Plk.pl
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











