Czwartkowe spotkanie Miami Heat z Chicago Bulls w Wietrznym Mieście nie doszło do skutku. NBA oficjalnie poinformowała, że mecz został przełożony z powodu nadmiernej wilgoci na parkiecie, który uznano za niezdatny do gry.
Początkowo rozpoczęcie meczu zaplanowano na godzinę 19:00 czasu lokalnego, jednak już podczas rozgrzewki kilku zawodników zwróciło uwagę na śliskie fragmenty parkietu w United Center.
Nietypowe warunki w Chicago
Jak informowała Associated Press, przyczyną problemów była kombinacja kilku czynników. Dzień wcześniej na tej samej arenie swoje spotkanie rozgrywali Chicago Blackhawks, a pod parkietem nadal znajdowało się lodowisko. Dodatkowo w Chicago panowały nietypowo wysokie jak na styczeń temperatury (około 12–13°C) oraz intensywne opady deszczu.
Według dziennikarzy The Athletic, lód pod parkietem zaczął się topić, a wilgotność wewnątrz hali była niemal dwukrotnie wyższa niż standardowo podczas meczów koszykówki.
Decyzja NBA
Pracownicy techniczni próbowali osuszyć parkiet przy pomocy mopów i ręczników, jednak ich działania nie przyniosły efektu. Po blisko dwóch godzinach oczekiwania NBA oficjalnie ogłosiła przełożenie spotkania Miami Heat – Chicago Bulls.
Nowy termin rozegrania meczu nie został jeszcze ustalony i zostanie ogłoszony w późniejszym czasie.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











