Nawet w wieku 63 lat, Michael Jordan pozostaje najbardziej konkurencyjnym człowiekiem na planecie. W najnowszym wywiadzie dla Gayle King w programie CBS Sunday Morning, „Jego Powietrzność” przyznał szczerze: tęsknota za koszykówką to nie jest sentymentalne wspomnienie – to „ogromna część” jego codzienności, której nic nie jest w stanie w pełni zastąpić.
„100% Tęsknoty”: Szczere wyznanie MJ-a
Jordan nie gryzie się w język, gdy mowa o braku rywalizacji na najwyższym poziomie. Choć od lat nie widzieliśmy go w trykocie meczowym, głód zwycięstwa pozostał nienaruszony.
„To nie jest tylko odrobina, to ogromny kawałek mnie. Rekompensuję to sobie przez NASCAR czy wędkarstwo. To pragnienie, by znów móc podnieść piłkę… Uwierz mi, moje zmysły konkurencji wciąż buzują” – wyznał Jordan.
To oświadczenie definiuje Jordana bardziej niż jakikolwiek puchar. To nie jest nostalgia emeryta; to duch sportowca uwięziony w ciele, które – jak sam przyznaje – przestało nadążać za umysłem. Eksplozywność i szybkość regeneracji odeszły, ale instynkt „zabójcy” pozostał.
Poza debatą o GOAT
Interesujące jest podejście Jordana do dyskusji o „Najlepszym Wszech Czasów” (GOAT). MJ, który przez dekady był punktem odniesienia dla każdego, odciął się od tego pomysłu, twierdząc, że nie wierzy w koncepcję jednego gracza stojącego ponad wszystkimi. To zaskakująca skromność u człowieka, który na treningach potrafił upokarzać młodych zawodników tylko po to, by udowodnić swoją wyższość.
Sprzedaż Hornets w 2023 roku za astronomiczną kwotę pozwoliła mu na pewien dystans, ale jego powrót do telewizji NBC pokazuje, że grawitacja NBA wciąż go przyciąga. Jordan może i zamienił korki na pokład łodzi rybackiej, ale wciąż patrzy na świat przez pryzmat zwycięstwa lub porażki.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











