18-letni prospekt z Finlandii, Miikka Muurinen, oficjalnie potwierdził swoje odejście z Partizana Mozzart Bet Belgrad. Choć jego przygoda w stolicy Serbii trwała zaledwie pół roku, młody skrzydłowy podkreśla, że zdobyte doświadczenie u boku najlepszych trenerów w Europie jest dla niego bezcenne przed kolejnym krokiem w karierze – wyjazdem do USA.
Koniec ery Obradovicia punktem zwrotnym
Muurinen nie ukrywa, że głównym powodem jego przenosin do Belgradu była postać Zeljko Obradovicia. Legendarny szkoleniowiec osobiście czuwał nad rozwojem Fina od pierwszego dnia treningów. Sytuacja zmieniła się drastycznie w połowie grudnia, kiedy najbardziej utytułowany trener w Europie podał się do dymisji.
– Naprawdę cieszyłem się z pracy z Zeljko. To najlepszy trener, jakiego kiedykolwiek miałem. Wymagał wiele, ale jednocześnie dbał o nas – wyznał Muurinen podczas zgrupowania reprezentacji Finlandii przed oknem eliminacyjnym do Mistrzostw Świata. To właśnie po odejściu Serba zawodnik zaczął poważnie rozważać zmianę otoczenia.
Spięcie z nowym trenerem i amerykańskie marzenie
Po przyjściu Joana Penarroi sytuacja młodego zawodnika uległa pogorszeniu. Hiszpański trener otwarcie krytykował Fina, zarzucając mu brak odpowiedniego nastawienia i taktycznego zrozumienia gry na poziomie Euroligi. Penarroya sugerował również, że głowa zawodnika jest już przy wyjeździe do NCAA, co Muurinen częściowo potwierdził.
– Mieliśmy jasne porozumienie z Obradoviciem. Wiedział, że będę w Partizanie tylko rok, a potem przeniosę się do Stanów Zjednoczonych. Penarroya najwyraźniej o tym nie wiedział – skomentował zawodnik.
Mimo trudnych relacji z nowym sztabem i zaledwie 6 rozegranych spotkań w Eurolidze (średnio 1,8 minuty na mecz), 18-latek uważa pobyt w Serbii za „najtwardszą szkołę koszykówki”. Teraz jego celem jest gra w systemie uniwersyteckim w USA, co od dawna było jego marzeniem.
Miikka Muurinen (Partizan 2025/26): 6 meczów, średnio 0,17 pkt, 1,83 min.











