Reprezentacja Stanów Zjednoczonych przeżyła w Zacatecas prawdziwy horror, ale ostatecznie pokonała Meksyk 94:93 w eliminacjach mistrzostw świata 2027 strefy obu Ameryk. Bohaterem Amerykanów był Mike James — gwiazda Euroligi — który zanotował 19 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst, a w samej końcówce trafił kluczowe rzuty wolne. USA kończy pierwszą rundę na czele grupy A z bilansem 5-1.
Gwiazda Euroligi błyszczy w barwach USA
Historia Mike’a Jamesa to jeden z najciekawszych wątków tego okna. 35-letni rozgrywający przez ponad dekadę budował markę jednego z najlepszych graczy Starego Kontynentu, występując m.in. w Panathinaikosie, Milanie i w AS Monaco — a dopiero teraz doczekał się powołania do reprezentacji swojego kraju. W drugim występie w kadrze pokazał pełnię możliwości, kończąc mecz z kompletnym dorobkiem 19 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst w zaledwie 19 minut.
Najważniejsze były jednak ostatnie sekundy. To James trafił dwa decydujące rzuty wolne na siedem sekund przed końcem, wcześniej dokładając serię trudnych trafień w ostatniej minucie. Doświadczenie z największych europejskich aren okazało się w tej końcówce na wagę złota.
Dramatyczna końcówka rozstrzygnięta z linii rzutów wolnych
Finisz tego spotkania miał wszystko. Przełomowy moment nastąpił, gdy Torrey Craig trafił rzut za trzy punkty na 1:43 przed końcem, dając Amerykanom prowadzenie. Po kolejnych celnych rzutach wolnych USA odskoczyło na 92:88, ale Meksyk nie składał broni — Joseph Avila trafił trójkę i na dziewięć sekund przed syreną było już tylko 92:91.
Wtedy do gry wkroczył James, który po faulu pewnie wykorzystał oba rzuty wolne (94:91). Pako Cruz odpowiedział z linii, ustalając wynik na 94:93. Losy meczu ważyły się do ostatniej akcji: Terry Taylor nie wykorzystał dwóch rzutów wolnych, a rzucona z własnej połowy piłka przez Yamira Bonilli w ostatniej sekundzie nie znalazła celu. Amerykanie mogli odetchnąć.
Craig najlepszym strzelcem USA, Cruz bohaterem gospodarzy
Choć to James zebrał najwięcej pochwał za grę w końcówce, najskuteczniejszym graczem Amerykanów był Torrey Craig z 23 punktami i 6 zbiórkami. Po stronie gospodarzy show skradł Pako Cruz, który rzucił aż 30 punktów, dorzucając 4 asysty — zabrakło mu jednak wsparcia, by dopiąć sensację.
USA pewnie w kolejnej rundzie. Co dalej?
Zwycięstwo przypieczętowało znakomity bilans Amerykanów, którzy pierwszą rundę zakończyli z rekordem 5-1 i pierwszym miejscem w grupie A. Awans do kolejnej fazy z tej grupy wywalczyły 3 najlepsze ekipy — obok USA także Meksyk (3-3) oraz Dominikana (4-2). Bez szans na dalszą grę pozostała Nikaragua, która zakończyła zmagania z kompletem 6 porażek.
W następnej odsłonie grupa A połączy się z grupą C, w której grają Brazylia, Chile i Kolumbia, tworząc grupę E. Kolejne okno eliminacyjne zaplanowano na 24 sierpnia – 1 września. Stawką pozostaje jedna z siedmiu przepustek, jakie strefa obu Ameryk otrzyma na mistrzostwa świata 2027 w Katarze. Jeśli Mike James utrzyma taką formę, reprezentacja USA będzie miała w kadrze lidera z prawdziwie mistrzowskim doświadczeniem.










