To miał być wielki powrót i triumfalny wieczór, a skończyło się scenami, których żaden kibic nie chce oglądać. Moses Moody, zaledwie 23-letni obrońca Golden State Warriors, opuścił parkiet na noszach po fatalnie wyglądającej kontuzji lewego kolana podczas poniedziałkowego zwycięstwa nad Dallas Mavericks (137:131 po dogrywce).
Moment grozy w dogrywce
Wydarzenie miało miejsce na nieco ponad minutę przed końcem doliczonego czasu gry. Moody popisał się świetnym przechwytem, odbierając piłkę rewelacyjnemu debiutantowi Cooperowi Flaggowi, i pognał sam na kosz. Gdy składał się do efektownego wsadu, jego lewe kolano nienaturalnie ugięło się w sytuacji bez kontaktu z przeciwnikiem.
Zawodnik upadł na parkiet z grymasem bólu, a hala momentalnie ucichła. Ławka rezerwowych Warriors oraz trener Steve Kerr natychmiast ruszyli na pomoc, jednak stan zawodnika był na tyle poważny, że niezbędne okazało się użycie noszy, by przetransportować go do szatni.
Przekleństwo powrotów
Ironia losu jest w tym przypadku wyjątkowo okrutna. Mecz z Mavericks był dla Moody’ego pierwszym występem po 10-dniowej przerwie spowodowanej skręceniem prawego nadgarstka. Przed feralnym upadkiem 23-latek grał koncertowo, będąc jednym z liderów drużyny:
• Zdobył 23 punkty w 34 minuty.
• Zanotował 3 zbiórki, 3 asysty, 3 przechwyty oraz 2 bloki.
RAPORT MEDYCZNY I STATYSTYKI: MOSES MOODY (23.03.2026)
Plaga kontuzji w San Francisco
Uraz Moody’ego to kolejny potężny cios dla rotacji Warriors w tym sezonie. Zespół wciąż radzi sobie bez swojej największej gwiazdy, Stephena Curry’ego, który od dwóch miesięcy leczy tzw. kolano biegacza. Wcześniej z gry do końca sezonu wypadł Jimmy Butler, który zerwał więzadła krzyżowe (ACL).
Zwycięstwo nad Mavericks (137:131) ma więc bardzo gorzki smak. Warriors wygrali bitwę, ale mogą stracić kolejnego kluczowego żołnierza w walce o fazę play-off.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











