W lidze, w której średni wzrost oscyluje wokół dwóch metrów, a tacy gracze jak Victor Wembanyama sprawiają, że obręcz wydaje się być na wyciągnięcie ręki, łatwo zapomnieć, że koszykówka to przede wszystkim gra umiejętności, a nie tylko centymetrów. Historia NBA zna jednak śmiałków, którzy mimo „niedoboru” wzrostu, potrafili rzucić wyzwanie gigantom i zapisać się na kartach historii.
Od legendy Muggsy’ego Boguesa, który przetrwał w lidze 14 sezonów, po Spuda Webba, który udowodnił, że grawitacja to tylko sugestia – oto zestawienie dziesięciu najniższych zawodników, którzy kiedykolwiek biegali po parkietach najlepszej ligi świata.
RANKING: 10 NAJNIŻSZYCH ZAWODNIKÓW W HISTORII NBA
Poniższa tabela przedstawia zestawienie graczy, którzy mierzą poniżej 173 cm (5’8″). To dowód na to, że serce do walki nie zna fizycznych ograniczeń.
Ikony, które oszukały system
„Mówią, że wzrostu nie da się nauczyć. Gdyby było można, Muggsy Bogues pewnie wziąłby lekcję lub dwie. Ale bez tego, ten 160-centymetrowy rozgrywający i tak przetrwał ponad dekadę w NBA”.
Muggsy Bogues (160 cm)

Najniższy w historii, ale jednocześnie jeden z najwybitniejszych asystentów swoich czasów. W Charlotte Hornets stał się ikoną popkultury (pamiętacie Kosmiczny Mecz?). Udowodnił, że niski środek ciężkości to zabójcza broń w defensywie i przy przechwytach.
Earl Boykins (165 cm)

Ważył zaledwie 60 kilogramów, ale potrafił wycisnąć na klatę ponad 140 kg! Boykins nie był tylko „ciekawostką” – był realnym zagrożeniem punktowym, zajmując miejsca w TOP 5 głosowania na najlepszego rezerwowego ligi.
Spud Webb (168 cm)

Król przestworzy. W 1986 roku zaszokował świat, wygrywając Slam Dunk Contest. Pokonanie Dominique’a Wilkinsa (203 cm) w konkursie wsadów przez kogoś, kto mierzy 168 cm, do dziś pozostaje jednym z najbardziej inspirujących momentów w historii sportu.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.









