Jordan Clarkson przyznał, że dołączenie do New York Knicks było dla niego najprostszą decyzją w karierze. Weteran podpisał kontrakt po wykupieniu umowy z Utah Jazz na początku lipca. O kulisach opowiedział podczas nagrania podcastu „The Roommates” z Jalenem Brunsonem i Joshem Hartem.
Clarkson zdradził, że był na turnieju tenisowym Wimbledon, gdy zadzwonił jego agent Rich Paul. – „Spytał, gdzie chcę iść. Odpowiedziałem: Nowy Jork. Dwie minuty później byłem graczem Knicks” – powiedział 33-latek.
Szansa na tytuł i wyjątkowa atmosfera
Knicks są po awansie do finałów Konferencji Wschodniej i wymieniani w gronie faworytów do mistrzostwa. Clarkson podkreślił, że kluczową rolę odegrała atmosfera w Madison Square Garden. – „Czujesz tę energię. Kibice powiedzą ci, jeśli grasz słabo, ale kiedy grasz świetnie, to czysta miłość. Chcę czuć tę energię” – zaznaczył.
Jalen Brunson dodał, że obaj już wcześniej rozmawiali o wspólnej grze w jednej drużynie. – „Nie powiem kiedy, ale już dawno o tym gadaliśmy” – ujawnił rozgrywający Knicks.
Clarkson jako doświadczony lider z ławki
W poprzednim sezonie Clarkson wystąpił tylko w 37 meczach Utah Jazz, ale notował solidne statystyki: 16,2 punktu w 26 minut, przy 36,2% skuteczności zza łuku. W sezonie 2020/21 został wybrany Najlepszym Rezerwowym NBA.
W Nowym Jorku ma być jednym z kluczowych graczy rotacji Toma Thibodeau, dostarczając natychmiastowe punkty z ławki. Co ciekawe, będzie też najstarszym zawodnikiem w rotacji Knicks. – „Robicie tu wielkie rzeczy. Ja chcę tylko dołożyć coś od siebie” – powiedział Clarkson do Brunsona i Harta.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










