NBA jest o krok od wyboru właściciela nowej drużyny w Las Vegas. Jak poinformował Shams Charania z ESPN, w grze zostały trzy grupy inwestorów, a oferty obejmujące budowę nowej hali sięgają 12–13 mld dolarów. Formalne głosowanie w sprawie ekspansji ma się odbyć do końca grudnia.
Liga planuje dwie nowe drużyny, a Las Vegas ma pierwszeństwo przed Seattle. Według ESPN powodem jest bardziej konkurencyjny rynek ofert i wyższe kwoty. Nowe zespoły mogłyby zadebiutować najwcześniej w sezonie 2028/29.
Trzech finalistów do drużyny NBA w Las Vegas
Pierwszą grupę tworzą Nancy Walton Laurie, dziedziczka fortuny Walmartu i jej mąż Bill Laurie, były koszykarz uczelni Memphis State. Małżeństwo było wcześniej właścicielem klubu NHL St. Louis Blues.
Drugą grupę stanowią kanadyjski miliarder z branży nieruchomości Steve Apostolopoulos, razem z braćmi i Marc Lasry. Lasry był współwłaścicielem Milwaukee Bucks w latach 2014–2023, a więc także w sezonie mistrzowskim 2021.
Trzecia grupa ma najmocniejsze lokalne korzenie. Bill Foley to właściciel Vegas Golden Knights z NHL, a Jerry Colangelo to członek Galerii Sław, który przez lata budował Phoenix Suns. Początkowo startowali osobno, ale ostatecznie połączyli siły.
Nowa hala zamiast T-Mobile Arena
Każda z ofert obejmuje budowę nowej hali. Grupa Foleya i Colangelo proponowała początkowo grę w T-Mobile Arena, w której występują Golden Knights, ale według źródeł ESPN w razie zwycięstwa również ona zbuduje nowy obiekt. Kwota 12–13 mld dolarów przewyższa rekordową sprzedaż Los Angeles Lakers.
Co z Seattle?
Seattle ma teoretycznie łatwiejszą drogę do ligi, bo Climate Pledge Arena jest gotowa do gry. Mimo to NBA najpierw zajmuje się Las Vegas. Ciekawostka: według ESPN grupy, które przegrają rywalizację o Vegas, mogą później wystartować w wyścigu o drużynę w Seattle, czyli o powrót SuperSonics.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.