Luka Dončić nie dokończył czwartkowego meczu z Philadelphia 76ers. Gwiazdor Los Angeles Lakers opuścił parkiet jeszcze w drugiej kwarcie z powodu problemów z lewą nogą i nie wrócił już do gry. Mimo absencji lidera Lakers zdołali jednak sięgnąć po zwycięstwo 119:115.
Moment urazu
Dončić zszedł do szatni na 3:03 przed końcem drugiej kwarty, wyraźnie trzymając się za lewy mięsień dwugłowy uda. Jak relacjonowano, Słoweniec odczuwał dyskomfort już kilka akcji wcześniej. Decydujący moment nastąpił po stracie piłki, gdy został podwojony przez Quintina Grimesa i Adema Bonę.
Frustracja lidera Los Angeles Lakers była widoczna – schodząc do tunelu, Dončić kopnął stolik sędziowski.
Statystyki przed zejściem
W 16 minut spędzonych na parkiecie Luka Dončić zdążył zdobyć 10 punktów, 4 zbiórki oraz 2 asysty. Jego miejsce w wyjściowej piątce po przerwie zajął Rui Hachimura.
Na ten moment klub poinformował jedynie o „soreness”, czyli bólu lewego uda, jednak skala urazu pozostaje nieznana.
Lakers wygrywają mimo straty lidera
Pomimo niepokojącego zejścia Dončicia, Lakers zdołali dowieźć zwycięstwo przeciwko Philadelphii 76ers. Bohaterem spotkania był Austin Reaves, który wszedł z ławki i rozegrał fenomenalny mecz – 35 punktów przy skuteczności 12/17 z gry w zaledwie 25 minut.
Wygrana pozwoliła Lakers utrzymać dobrą passę, ale kluczowe pytanie brzmi: jak poważny jest uraz Dončicia i czy wpłynie on na jego dostępność w kolejnych spotkaniach.











