Świat sportu pogrążył się w żałobie. W wieku 68 lat, po wieloletniej i bohaterskiej walce z nowotworem mózgu, odszedł Oscar Schmidt – brazylijska legenda i prawdopodobnie najwspanialszy strzelec, jaki kiedykolwiek stąpał po koszykarskich parkietach. Rodzina zawodnika potwierdziła, że Schmidt zmarł w piątek, 17 kwietnia 2026 roku, pozostawiając dziedzictwo, które wykracza daleko poza ramy sportu.
Schmidt przez 15 lat zmagał się z chorobą z godnością i odpornością, pozostając wzorem determinacji dla pokoleń sportowców na całym świecie.
Legenda Igrzysk i postrach USA
Oscar Schmidt to postać pomnikowa, zwłaszcza w kontekście Igrzysk Olimpijskich. Jest absolutnym rekordzistą wszech czasów pod względem zdobytych punktów na turniejach olimpijskich (1093 pkt). Jego średnia z Seulu (1988) – 42,3 punktu na mecz – do dziś wydaje się wynikiem z innej planety.
Najbardziej pamiętnym momentem jego kariery pozostanie finał Igrzysk Panamerykańskich w 1987 roku w Indianapolis. To wtedy Schmidt rzucił 46 punktów, prowadząc Brazylię do zwycięstwa 120:115 nad faworyzowaną reprezentacją USA. Była to pierwsza porażka Amerykanów na własnym terenie w tak ważnym turnieju.
POŻEGNANIE LEGENDY: OSCAR SCHMIDT (1958–2026)
Mimo że nigdy nie zagrał w NBA (choć został wybrany w drafcie przez Nets), jego statystyki stawiają go w jednym rzędzie z największymi postaciami w historii basketu.











