To był głośny transfer, który miał zdominować europejskie strefy podkoszowe, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Panathinaikos AKTOR oficjalnie ogłosił natychmiastowe rozwiązanie kontraktu z Richaunem Holmesem. 32-letni weteran NBA opuszcza Ateny po zaledwie kilku miesiącach, zostawiając po sobie niedosyt i jedno trofeum w gablocie.
Od wielkich nadziei do głębokiej rezerwy
Holmes trafił do stolicy Grecji w sierpniu 2025 roku na kontrakt typu 1+1, wnosząc ze sobą bagaż doświadczeń z blisko 500 meczów w NBA. Początki były obiecujące – Amerykanin imponował atletyzmem, a jego rekordowe 24 punkty i double-double w meczu przeciwko ASVEL Villeurbanne zapowiadały narodziny nowej gwiazdy Euroligi.
Niestety, splot nieszczęśliwych zdarzeń pokrzyżował te plany. Kluczowa okazała się kontuzja więzadła MCL na początku sezonu, która wybiła Holmesa z rytmu w najważniejszym momencie zgrywania zespołu. Po powrocie środkowy nie potrafił odnaleźć się w rotacji trenera Ergina Atamana, co doprowadziło do drastycznego spadku jego minut.
Ostatni akord w Atenach
Czarę goryczy przelał niedawny występ przeciwko AEK, w którym Holmes nie zdobył ani jednego punktu. Mimo że Amerykanin opuszcza klub z Pucharem Grecji 2026 na szyi, jego statystyki w Eurolidze (średnio 7,9 pkt) nie usatysfakcjonowały ambicji ateńskiego giganta.
Co dalej? Zgodnie z przepisami, Holmes nie może dołączyć do żadnego innego zespołu Euroligi w tym sezonie. Wszystko wskazuje na to, że weteran skieruje swój wzrok z powrotem na NBA, gdzie jako solidne „ubezpieczenie” podkoszowe może wzmocnić jedną z drużyn walczących o play-offy.











