To był wieczór, którego kibice WKS Śląska Wrocław nie zapomną na długo, ale z zupełnie innych powodów, niż by chcieli. W meczu 27. kolejki ORLEN Basket Ligi, skazywana na pożarcie Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski sprawiła ogromną niespodziankę, pokonując gospodarzy 77:73.
Przebieg spotkania: Od piorunującego startu do nerwowej końcówki
Ostrowianie weszli w mecz z niesamowitą energią. Po wyrównanym początku podopieczni Andrzeja Urbana zanotowali imponującą serię 0:12, napędzaną przez Daniela Gołębiowskiego i Mareksa Mejerisa. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 20:33, co ustawiło ton całemu spotkaniu.
Śląsk, prowadzony przez trenera Ainarsa Bagatskisa, rzucił się do odrabiania strat po przerwie. Dzięki aktywności Jarvisa Williamsa i Jakuba Urbaniaka, wrocławianie zdołali doprowadzić do remisu w czwartej kwarcie po „trójce” Jakuba Nizioła. Jednak końcówka należała do gości – kluczowa akcja 2+1 Mejerisa oraz zimna krew Trentona Gibsona na linii rzutów wolnych przypieczętowały triumf Stali.
PEŁNY BOXSCORE: WKS ŚLĄSK WROCŁAW vs TASOMIX ROSIEK STAL
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











