W pierwszym meczu półfinałowym Orlen Basket Ligi Kobiet, 1KS Ślęza Wrocław uległa na wyjeździe Lotto AZS UMCS Lublin 69:85. Lublinianki objęły prowadzenie w serii (1:0) i pokazały, że ich apetyt na złoto jest w tym roku wyjątkowo niespożyty.
Dominacja pod tablicami kluczem do sukcesu
Statystyki nie kłamią – wynik meczu rozstrzygnął się „w trumnie”. Lublinianki całkowicie zdominowały walkę o zbiórki, wygrywając ten element aż 49 do 30. Fenomenalne zawody rozegrała Kamila Borkowska, która zanotowała potężne double-double: 15 punktów i 15 zbiórek.
Ślęza miała swoje momenty, szczególnie w trzeciej kwarcie, którą wygrała 25:20, niwelując część strat. Niestety, fatalna skuteczność z gry (zaledwie 37% przy 49% rywalek) oraz problemy z powstrzymaniem duetu Gatling-Wnorowska (obie po 16 pkt) sprawiły, że wrocławianki nie zdołały odwrócić losów spotkania w decydującej odsłonie.
„Trudno wygrać mecz, gdy rywal oddaje niemal dwukrotnie więcej celnych rzutów za dwa punkty (24/40 Lublina przy 14/35 Ślęzy). Jutro musimy zagrać znacznie agresywniej na tablicach, jeśli chcemy wrócić do Wrocławia z remisem” – komentują eksperci.
Dla Ślęzy najwięcej punktów rzuciła Digna Strautmane (18 pkt), ale to było za mało na świetnie dysponowaną maszynę trenera Kowalewskiego.
BOXSCORE
Co dalej?
Ślęza nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki. Kolejna szansa na wyrównanie stanu rywalizacji już jutro!
• Kiedy: Czwartek, 02.04.2026, godz. 18:00.
• Gdzie: Hala MOSiR, Lublin.
• Stan serii: 1:0 dla AZS UMCS Lublin.











