Atmosfera po derbach Aten osiągnęła temperaturę wrzenia. Trener Panathinaikosu AKTOR, Ergin Ataman, nie gryzł się w język po domowej porażce z Olympiacosem 94:101. Turecki szkoleniowiec, znany ze swojego wybuchowego temperamentu, przypuścił bezpardonowy atak na przepisy ligi greckiej oraz pracę sędziów.
„Naturalizowani” kością niezgody
Ataman, którego zespół grał w poniedziałek bez czterech kluczowych zawodników (m.in. Hernangomeza i Granta), kwestionuje zasady uprawniania graczy Olympiacosu do występów w lidze krajowej jako „rodzimych” zawodników.
„Czy Dorsey i Walkup mogą grać razem w reprezentacji? Nie, bo obaj są naturalizowani. Ale w lidze mogą. Tylko w takich rozgrywkach jest to możliwe. Do tego dochodzi Vezenkov, który gra dla Bułgarii. To trzech naturalizowanych, sześciu obcokrajowców i trzech sędziów” – wypalił Ataman na konferencji prasowej.
Szkoleniowiec „Koniczynek” sugeruje, że rywale korzystają z luk w przepisach, które w innych krajach europejskich są znacznie bardziej restrykcyjne. Dodanie do tego równania „trzech sędziów” to klasyczna dla Atamana zagrywka retoryczna, sugerująca stronniczość arbitrów w kluczowych momentach meczu.
RAPORT MECZOWY I ROTACJA „POD LUPĄ” ATAMANA
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.