Cleveland Cavaliers po przegranym wyścigu o LeBrona Jamesa przenieśli uwagę na Jonathana Kumingę. Według Evana Sidery’ego konstrukcja transakcji miałaby wysłać Maxa Strusa oraz wybory drugiej rundy do Atlanty, a 23-letniego skrzydłowego nad jezioro Erie. Problem w tym, że cała operacja rozbija się o coś, o czym doniesienia najczęściej milczą.
Konstrukcja transakcji: Strus i kapitał draftowy
Punktem wyjścia jest raport Sidery’ego, który opisał sprawę bez owijania w bawełnę.
Cavaliers wzmacniają starania o Jonathana Kumingę poprzez sign-and-trade po tym, jak przegapili LeBrona Jamesa. Cleveland aktywnie oferuje Maxa Strusa, którego Kuminga zastąpiłby na skrzydle. Potencjalna konstrukcja mogłaby obejmować Strusa oraz kapitał z drugiej rundy draftu za Kumingę.
Logika finansowa jest tu prosta. Strus dostarczyłby dopasowania płacowego wymaganego przy sprowadzeniu Kumingi, natomiast wybory draftu stanowiłyby rekompensatę dla Atlanty za pośrednictwo w transakcji. Warto dodać, że Joe Vardon z „The Athletic” opisywał również drugą opcję, ponieważ Cavaliers łączeni są z rozstaniem z Dennisem Schröderem.
Agent nie ukrywa sympatii do Cleveland
Ten wątek jest wyjątkowo konkretny. Aaron Turner, agent zawodnika działający właśnie z Cleveland, potwierdził obopólne zainteresowanie.
Jonathan lubi Cavs, lubi trenera Kenny’ego Atkinsona, a Donovan Mitchell lubi jego.
Ponadto Turner zaznaczył, że jego klient generalnie ceni Cleveland i spędził tam dwa miesiące na treningach ubiegłego lata. Co więcej, według źródeł ligowych cytowanych przez Vardona to, co Lakers są gotowi zaoferować Atlancie, wypada blado, natomiast Cleveland dysponuje potencjalnie atrakcyjniejszymi aktywami.
Sprzeczne doniesienia po transferze Hezonji
Tu zaczynają się schody, ponieważ obieg informacyjny mówi dwoma głosami. Brett Siegel z ClutchPoints twierdzi bowiem, że sprowadzenie Mario Hezonji wypycha Cleveland z tej rywalizacji.
Wraz z przenosinami Mario Hezonji do Cleveland zostaje jeden chętny na Jonathana Kumingę: Los Angeles Lakers.
Tymczasem raporty Sidery’ego oraz Vardona, publikowane w tym samym oknie czasowym, opisują dokładnie odwrotną sytuację. Dodatkowo inne serwisy wymieniały wśród zainteresowanych także Los Angeles Clippers oraz Milwaukee Bucks. W praktyce oznacza to, że teza o jednym chętnym pozostaje mocno dyskusyjna.
Prawdziwy problem: rynek nie płaci 20 mln dolarów
Najważniejszego elementu tej układanki brakuje w większości relacji. Owszem, obóz zawodnika celuje w pułap 20-23 mln dolarów rocznie, jednak realne oferty leżą zupełnie gdzie indziej. Cleveland dysponuje resztą wyjątku średniopłacowego, czyli kwotą nieco poniżej 8 mln dolarów, natomiast Lakers proponowali dwa lata i 20 mln łącznie.
Do tego dochodzi haczyk regulaminowy, który tłumaczy cały impas. Keith Smith wyłożył go w podcaście NBA Front Office.
Problem z Kumingą polega na tym, że jeśli ma wziąć mniej pieniędzy, niż chce, to zrobi to tylko na rok. Nie chce trzyletniej umowy, a żeby przeprowadzić sign-and-trade, musiałby podpisać kontrakt na trzy lata. To go trochę blokuje.
W rezultacie zawodnik znalazł się w potrzasku. Krótka umowa chroni jego wartość rynkową na przyszłość, ale wyklucza mechanizm, dzięki któremu mógłby trafić do Cleveland albo Los Angeles za większe pieniądze.
Finansowa rzeczywistość Cavaliers
Warto pamiętać o jeszcze jednym ograniczeniu. Cleveland balansuje blisko drugiego apronu i chce pozostać poniżej tego progu, dlatego Strus z 16 mln dolarów w ostatnim roku umowy oraz Schröder są typowani do odejścia niezależnie od sprawy Kumingi. Analitycy wskazują jednak, że akurat oparcie wymiany na tych dwóch kontraktach z wielu powodów finansowych pozostaje mało prawdopodobne.
Sam Strus nie jest przy tym oczywistym atutem. Skrzydłowy notował w minionym sezonie 11,2 pkt i 5,4 zb. w 24 min przy 40,2% skuteczności za 3 pkt, tyle że wystąpił zaledwie w dwunastu spotkaniach.
Lakers szukają trzeciego klubu, Atlanta czeka
Sytuacja w Los Angeles wygląda równie zawile. Jak informował Sidery, Lakers aktywnie szukają klubów gotowych przejąć kontrakty Jarreda Vanderbilta (12,4 mln dolarów z opcją zawodnika na sezon 2027/28) oraz Daltona Knechta (4,2 mln), ponieważ Hawks nie wykazują zainteresowania żadnym z nich. Michael Scotto donosił zresztą, że Atlanta wahała się przed przyjęciem samego Vanderbilta.
Jednocześnie sytuacja Kumingi jest jasna od 30 czerwca, gdy Hawks odrzucili jego opcję klubową wartą 24,3 mln dolarów, otwierając mu drogę do pełnej swobody transferowej. W minionym sezonie, podzielonym między Golden State i Atlantę, siódmy wybór draftu 2021 notował 12,2 pkt, 5,6 zb. i 2,3 as. w 36 spotkaniach.
Scenariusz awaryjny również pozostaje w grze, ponieważ według Scotta skrzydłowy wciąż jest kandydatem do powrotu do Hawks na umowę w formule jeden plus jeden. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










