Pierwsza porażka Barcelony w nowym sezonie Euroligi. Drużyna Aleksandra Balcerowskiego przegrała z Dubajem 87:94, choć w czwartej kwarcie odrobiła większość z 20 punktów straty. Polak zdobył 10 oczek w 20 minut, nie pomylił się z linii rzutów wolnych i był jednym z liderów pogoni Katalończyków.
Mecz 2. kolejki miał też smaczek na ławkach trenerskich. Dubai prowadzi Xavi Pascual, były trener Barcelony, a po drugiej stronie stał Aleksandar Sekulić, który latem przeszedł z Dubaju do Katalonii. Tym razem górą był Pascual, a jego drużyna ma na koncie komplet dwóch zwycięstw.
Druga kwarta rozstrzygnęła mecz Dubai – Barcelona
Pierwsza kwarta była wyrównana i to Barcelona wygrała ją 25:23. Później jednak goście kompletnie się zatrzymali. Dubai wygrał drugą kwartę 29:12 i schodził do szatni z przewagą 15 punktów (52:37).
Po przerwie gospodarze nie zwalniali. W trzeciej kwarcie prowadzili już 76:56, czyli różnicą 20 punktów i wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty.
Aleksander Balcerowski w Eurolidze: 10 punktów i komplet wolnych
W czwartej kwarcie Barcelona ruszyła do odrabiania strat, wygrała ją 25:18 i na minutę przed końcem przegrywała tylko 84:90. Pogoń napędzali głównie Kevin Punter i Aleksander Balcerowski.
Polski środkowy, który wyszedł w pierwszej piątce, zagrał skutecznie i bez błędów. Trafił 3 z 5 rzutów z gry i 4 z 4 rzutów wolnych, dołożył 3 zbiórki (w tym 2 w ataku), 2 asysty i przechwyt, a do tego nie miał ani jednej straty. W ocenie Sofascore (7,5) był trzecim najwyżej ocenionym zawodnikiem meczu, za Punterem i Mfiondu Kabengele.
Kabengele i Punter liderami strzelców
Najlepszym strzelcem meczu był Kevin Punter, który zdobył 25 punktów w 26 minut, ale jego wysiłek nie wystarczył. Po stronie Dubaju błyszczał Mfiondu Kabengele: 21 punktów i 6 zbiórek w 25 minut. Wsparli go Dwayne Bacon (14 punktów, 7 zbiórek) i McKinley Wright IV (14 punktów).
Ważnym czynnikiem była też dysproporcja na linii rzutów wolnych: gospodarze wykonywali ich 24, a Barcelona tylko 8. Katalończycy grali ponadto bez kontuzjowanych Nebo, Evbuomwana i Makoundou.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.