Kacper Kłaczek znalazł się na radarze zaplecza NBA. Polski skrzydłowy został wybrany z numerem 6 w 2026 NBA G League International Draft, a prawa do niego przejęli Rio Grande Valley Vipers, czyli zespół partnerski Houston Rockets.
To ważna informacja w kontekście dalszej ścieżki 24-latka, choć wymaga jednego doprecyzowania: wybór w International Draft nie oznacza jeszcze automatycznie, że Kłaczek od razu przenosi się do Stanów Zjednoczonych. Vipers zabezpieczyli prawa do zawodnika, natomiast sam koszykarz został już wcześniej ogłoszony jako nowy gracz Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz na sezon 2026/27.
Kacper Kłaczek wybrany z numerem 6 w drafcie G League
NBA G League opublikowała listę zawodników wybranych w International Draft. Kłaczek znalazł się bardzo wysoko, bo już przy szóstym wyborze. Rio Grande Valley Vipers sięgnęli po Polaka jako po jednego z najciekawszych międzynarodowych graczy dostępnych w tym procesie.
Vipers to organizacja dobrze znana w systemie rozwoju NBA. Klub z Edinburga w Teksasie jest powiązany z Houston Rockets i od lat funkcjonuje jako zaplecze dla zawodników walczących o przebicie się do najlepszej ligi świata.
W przypadku Kłaczka mówimy więc o ruchu, który nie zamyka jego polskiego rozdziału, ale pokazuje, że jego profil został zauważony także w strukturach G League.
Co oznacza wybór Kłaczka przez Rio Grande Valley Vipers?
Najważniejsze: Vipers nie ogłosili klasycznego kontraktu, tylko przejęcie praw do zawodnika w ramach NBA G League International Draft. To oznacza, że jeśli Kłaczek w przyszłości miałby trafić do G League, Rio Grande Valley ma zabezpieczoną pozycję względem jego praw w tych rozgrywkach.
Dla samego zawodnika to jednak cenna informacja. Po pięciu latach w NCAA i podpisaniu umowy z Astorią Bydgoszcz, Kłaczek wchodzi w etap seniorskiej koszykówki z dodatkowym atutem: jego nazwisko funkcjonuje nie tylko na polskim rynku, ale również w systemie NBA.
Dobry sezon w Elon otworzył kolejne drzwi
Kłaczek ma za sobą bardzo solidny sezon w barwach Elon Phoenix. W rozgrywkach 2025/26 notował średnio 11,4 punktu, 6 zbiórek i 2,8 asysty na mecz. Do tego dochodziły 53,1% skuteczności z gry i 44,9% za trzy punkty, co przy jego warunkach fizycznych czyni go interesującym profilem na nowoczesne skrzydło.
Nie jest to zawodnik jednowymiarowy. Przy wzroście około 203–204 cm potrafi grać bliżej kosza, ale największą wartością może być połączenie mobilności, rzutu z dystansu i umiejętności funkcjonowania w kilku rolach. Właśnie takie cechy są obecnie szczególnie cenione zarówno w Europie, jak i w amerykańskim systemie rozwoju.
Astoria Bydgoszcz może mieć jeszcze ciekawszego gracza, niż zakładano
Dla Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz ta informacja jest bardzo dobrym sygnałem. Klub zakontraktował zawodnika wracającego z NCAA, który chwilę później został wybrany w drafcie G League. To nie musi zmieniać jego planów na najbliższy sezon, ale podnosi rangę transferu.
Kłaczek ma przed sobą debiut w Orlen Basket Lidze. Dla Astorii, która buduje skład po powrocie na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce, taki zawodnik może być jednym z najciekawszych polskich elementów rotacji. Jeśli przełoży skuteczność z NCAA na warunki PLK, Bydgoszcz może dostać skrzydłowego zdolnego do gry po obu stronach parkietu.
Kłaczek między PLK a G League. To sytuacja warta obserwowania
Na dziś najbardziej precyzyjny opis sytuacji brzmi: Kacper Kłaczek został wybrany w 2026 NBA G League International Draft przez Rio Grande Valley Vipers, którzy przejęli jego prawa w tych rozgrywkach. Jednocześnie zawodnik ma ogłoszony kontrakt z Astorią Bydgoszcz na sezon 2026/27.
Nie ma więc potrzeby budowania fałszywej sensacji. Jest za to realny powód, by śledzić jego rozwój. Jeśli Kłaczek dobrze wejdzie w Orlen Basket Ligę, wybór przez Vipers może stać się czymś więcej niż ciekawostką z lipcowego draftu.
Dla polskiej koszykówki to kolejny sygnał, że zawodnicy wracający z NCAA są coraz uważniej obserwowani również poza naszym rynkiem.










