Los Angeles Lakers wciąż nie domknęli sprawy Jonathana Kumingi, dlatego coraz głośniej mówi się o alternatywnym scenariuszu. Portal BasketNews przeanalizował potencjalny pakiet transferowy, który mógłby sprowadzić do Kalifornii P.J. Washingtona z Dallas Mavericks. Warto jednak podkreślić — to na razie czysta spekulacja dziennikarska, a nie negocjowana transakcja.
Kuminga wciąż bez podpisu. Lakers szukają zabezpieczenia
Sprawa Kumingi ciągnie się od końca czerwca, kiedy to Atlanta Hawks odrzuciła jego opcję wartą 24,3 miliona dolarów. Mimo intensywnych rozmów z prezesem Robem Pelinką i trenerem JJ Redickiem, którzy przekonywali skrzydłowego do roli kluczowego gracza u boku Luki Dončicia, oferta Lakers na poziomie dwóch lat i 20 milionów dolarów wciąż nie wystarcza, by przekonać zawodnika i jego agenta. Dodatkowo w tle czają się Cleveland, powiązane z pogonią za LeBronem Jamesem oraz odnawiające zainteresowanie Sacramento.
Właśnie w tym kontekście, jak podał dziennikarz Jovan Buha, na horyzoncie pojawiło się nazwisko P.J. Washingtona jako realistyczny wariant awaryjny. BasketNews poszedł o krok dalej i zbudował konkretny, choć w pełni hipotetyczny, szkielet wymiany.
Jak wyglądałby ten hipotetyczny pakiet?
Zgodnie z propozycją portalu Lakers oddaliby do Dallas Jarreda Vanderbilta, Daltona Knechta oraz wybór drugiej rundy draftu 2033 należący do Wizards. W zamian do Los Angeles trafiłby P.J. Washington. Co istotne, taki układ ma sens przede wszystkim finansowy — kontrakt Washingtona na sezon 2026/27 opiewa na 19,8 miliona dolarów, podczas gdy Vanderbilt zarabia 12,4 miliona, a Knecht wciąż gra na kontrakcie debiutanta wartym około 4,2 miliona. Dzięki temu wychodzące z Lakers pensje dopasowują się do przychodzącej, co czyni scenariusz logistycznie wykonalnym.
Dlaczego akurat Washington? Wizja „Dallas 2.0″
Wybór nie jest przypadkowy. Lakers od dłuższego czasu chcą bowiem zbudować wokół Dončicia skład przypominający ekipę, z którą Dallas dotarło do finałów NBA w 2024 roku — a Washington był jednym z filarów tamtej defensywnej układanki. Jak zauważał wcześniej Chris Mannix z Sports Illustrated, Lakers celują właśnie w graczy typu „3&D” na wzór Doriana Finney’a-Smitha czy Washingtona.
W minionym sezonie 27-latek notował w Dallas 14,2 punktu, 7,0 zbiórki i 1,8 asysty w 56 meczach, trafiając 32,5 procent za trzy punkty — przy średniej w karierze na poziomie 35,4 procent. Co więcej, Washington już wcześniej grał u boku Dončicia, więc Lakers nie musieliby zgadywać, jak odnajdzie się w nowym otoczeniu.
Co zyskałoby Dallas?
Z perspektywy Mavericks logika również się broni, choć z innego powodu. Klub dysponuje bowiem przeładowaną rotacją na pozycjach skrzydłowych i podkoszowych — Cooper Flagg, Washington, Daniel Gafford, Dereck Lively II, Naji Marshall czy Santi Aldama to tylko część długiej listy. W związku z tym Dallas miałoby solidne argumenty, by domagać się od Lakers dodatkowej rekompensaty draftowej, ewentualnie nawet cenniejszej zamiany wyboru pierwszej rundy 2032 roku, zamiast poprzestawać na proponowanym pakiecie.
To wciąż tylko teoria
Warto na koniec jasno podkreślić: to nie jest żaden oficjalny news o transferze, a jedynie dziennikarska analiza możliwego scenariusza, zrodzona z podcastowej wzmianki. Wszystko zależy w pierwszej kolejności od tego, czy Kuminga ostatecznie zwiąże się z Lakers. Jeśli nie, Washington może stać się realną alternatywą — ale na razie pozostaje to w sferze przypuszczeń, a nie negocjacji.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










