LeBron James nie przestaje przesuwać granic niemożliwego. Podczas niedzielnego, hitowego starcia Los Angeles Lakers przeciwko Boston Celtics, „Król James” osiągnął dwa kamienie milowe, które jeszcze bardziej ugruntowują jego status jako jednego z najwyższych w historii dyscypliny. Gwiazdor ekipy z Miasta Aniołów stał się pierwszym zawodnikiem, który przekroczył barierę 43 000 punktów w karierze, jednocześnie rozgrywając swój 1600. mecz na parkietach NBA.
Samotny lider w krainie 43 tysięcy
Moment, na który czekał cały koszykarski świat, nastąpił w trzeciej kwarcie spotkania z Celtics. Przy stanie 6:40 do końca tej odsłony, James wykończył akcję skutecznym layupem, oficjalnie przekraczając granicę 43 000 zdobytych punktów.
Warto podkreślić, że 41-letni skrzydłowy jest jedynym zawodnikiem w historii ligi, który kiedykolwiek dotarł do tego pułapu punktowego. Już wcześniej dzierżył tytuł najlepszego strzelca wszech czasów, ale każda kolejna zdobycz sprawia, że jego rekord staje się niemal niemożliwy do pobicia przez przyszłe pokolenia.
Śladami Roberta Parisha
Niedzielny występ był dla Jamesa również 1600. meczem w sezonie regularnym NBA. Tym samym LeBron umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby rozegranych spotkań. Przed nim znajduje się już tylko legendarny Robert Parish, który w trakcie swojej kariery uzbierał 1611 występów.
Biorąc pod uwagę formę fizyczną lidera Lakers, pobicie rekordu Parisha wydaje się być jedynie kwestią najbliższych tygodni. W obecnym sezonie James prezentuje formę, która przeczy metryce – w 37 rozegranych meczach notuje średnio:
- 21,7 punktu
- 7,2 asysty
- 5,7 zbiórki
- 1,1 przechwytu
Mimo 41 lat na karku, LeBron James wciąż pozostaje jednym z najbardziej efektywnych graczy ligi, prowadząc Lakers w walce o najwyższe cele w Konferencji Zachodniej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










