Los Angeles Clippers rozważali złożenie LeBronowi Jamesowi rocznego kontraktu wartego ponad 20 mln dolarów, dzięki któremu mógłby zostać w swoim domu w Brentwood. Jak ujawnia Dave McMenamin z ESPN, 41-latek wybrał jednak Philadelphię 76ers i umowę, która daje mu w tym sezonie ponad pięciokrotnie mniej.
Oferta, która pozwalała nie ruszać się z domu
Szczegóły opisał McMenamin w obszernym materiale ESPN poświęconym kulisom decyzji gwiazdora.
Klub LA Clippers rozważał nawet lukratywny, jednosezonowy kontrakt opiewający na ponad 20 mln dolarów, który pozwoliłby mu zostać w jego domu w Brentwood w Kalifornii.
Argument logistyczny był tu równie ważny jak finansowy. Pozostanie w Los Angeles oznaczałoby bowiem brak przeprowadzki, bliskość rodziny oraz zachowanie zbudowanego przez lata zaplecza biznesowego. Warto przy tym zauważyć, że Clippers nie znaleźli się w finałowej czwórce klubów, o której mówił później agent zawodnika, a która obejmowała 76ers, Cavaliers, Heat i Warriors.
Pięć razy więcej pieniędzy
Skala różnicy finansowej robi wrażenie. James podpisał ostatecznie z Filadelfią dwuletnią umowę wartą około 8 mln dolarów, przy czym drugi sezon objęty jest opcją zawodnika.
W praktyce oznacza to, że oferta z drugiej strony korytarza w Los Angeles dawałaby mu w sezonie 2026/27 ponad pięciokrotnie wyższe zarobki. Dla koszykarza wchodzącego w dwudziesty czwarty sezon w lidze, rekordowy w historii NBA, to decyzja bez precedensu.
Lakers nigdy nie byli poważni
Drugi wątek z materiału ESPN jest dla kibiców z Los Angeles znacznie bardziej bolesny. McMenamin informuje bowiem, że osoby z otoczenia Jamesa były przekonane, iż Lakers byli gotowi się z nim rozstać i nigdy nie traktowali poważnie kwestii nowej umowy.
Co więcej, dotyczy to również publicznych deklaracji klubu. Wypowiedzi Roba Pelinki, prezesa do spraw sportowych i generalnego menedżera, sugerowały bowiem coś zupełnie innego niż faktyczne intencje organizacji.
Powód tej postawy jest przy tym znany od dawna. Ekipa z Kalifornii przestawiła się na budowanie przyszłości wokół Luki Dončicia, dlatego 41-latek musiał szukać możliwości gdzie indziej.
Dlaczego wygrała Filadelfia
Pieniądze ostatecznie nie zdecydowały o niczym. James postawił bowiem na kolejną realną szansę walki o mistrzostwo, a Filadelfia oferowała mu skład z Joelem Embiidem, Jaylenem Brownem, Tyresem Maxey’em oraz VJ Edgecombe’em.
Sam zainteresowany nazwał ten wybór swoją ostatnią decyzją i podkreślał, że wierzy w możliwość dojścia z tym zespołem tytułu. Odrzucona oferta Clippers pokazuje jednak, jak wysoką cenę zdecydował się za to zapłacić. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










