Saga transferowa wokół jednego z najbardziej ekscytujących środkowych Euroligi nabiera rumieńców. Po spektakularnym zwycięstwie Żalgirisu Kowno nad Realem Madryt, w którym Moses Wright był jedną z najjaśniejszych postaci, zawodnik musiał zmierzyć się z pytaniami o swoją przyszłość. Choć na stole leżą oferty od europejskich gigantów, Amerykanin wysyła jasny sygnał kibicom na Litwie: „Na ten moment liczy się tylko Żalgiris”.
„Nienawidzę mediów” i twarda gra o kontrakt
Początek pomeczowej konferencji nie zwiastował wylewności. Wright, cytując trenera Ergina Atamana, zażartował z dziennikarzy, twierdząc, że „nienawidzi mediów”, i próbował skierować uwagę na nadchodzące mecze z Bayernem Monachium czy Fenerbahce. Jednak doniesienia o zainteresowaniu ze strony FC Barcelony okazały się zbyt gorące, by je zignorować.
Środkowy oficjalnie potwierdził, że otrzymał propozycję z Katalonii, ale Żalgiris nie zamierza go oddawać bez walki i złożył już kontrofertę.
„Mam ofertę od Żalgirisu i ofertę od Barcelony. W tej chwili interesuje mnie tylko Żalgiris” – uciął spekulacje 27-letni środkowy.
Barcelona buduje superzespół?
Wright nie odmówił sobie ironicznego komentarza na temat szaleństwa transferowego w Barcelonie. Odniósł się do plotek łączących z „Dumą Katalonii” innych graczy, w tym Josha Nebo czy Nadira Hifi.
„Widziałem, że Josh Nebo idzie do Barcy, to niby przesądzone. Mnóstwo ludzi tam teraz trafia” – komentował z uśmiechem, żartując przy tym z „narodowości” Nebo i polityki transferowej hiszpańskiego klubu.
Dla Żalgirisu zatrzymanie Wrighta jest priorytetem. W obecnym sezonie stał się on filarem defensywy i ulubieńcem kowieńskiej publiczności, a jego lojalność w obliczu milionów z Barcelony może być kluczowa dla ambitnych planów litewskiego klubu w sezonie 2026/27.
PODSUMOWANIE SYTUACJI: MOSES WRIGHT (MARZEC 2026)
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.