Śląsk Wrocław zaczął sezon od wysokiej porażki. W pierwszym meczu grupy C EuroCupu zespół Danny'ego Franco przegrał w Hali Orbita z Budućnost VOLI Podgorica 75:99. O wyniku zdecydowała druga kwarta, a na tablicy zbiórek goście wygrali aż 47:27. Double-double w debiucie zanotował ten, od którego we Wrocławiu oczekuje się wiele - Devin Robinson.
Pierwsza kwarta była wyrównana, a Śląsk przegrał ją minimalnie 19:22. Później jednak Czarnogórcy pokazali, dlaczego są uważani za jednego z faworytów grupy.
Druga kwarta rozstrzygnęła mecz Śląsk – Budućnost
W drugiej kwarcie obrona gospodarzy przestała funkcjonować. Budućnost trafiał z dystansu, wygrał tę część gry 29:14 i schodził na przerwę z prowadzeniem 51:33. Po przerwie Śląsk poprawił grę i wygrał trzecią kwartę 25:23, ale różnicy 18 punktów nie udało się już zmniejszyć. Ostatnia kwarta znów należała do gości (25:17).
Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Morgan z Budućnost, który zdobył 23 punkty i trafił cztery trójki. 15 punktów dołożył Molinar. Kluczem do wygranej była jednak przewaga pod koszami: goście zebrali 20 piłek więcej od gospodarzy.
Robinson z double-double, Hickey najlepszy w Śląsku
W zespole gospodarzy najlepiej zaprezentował się Anthony Hickey, który w 28 minut zdobył 14 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty. Devin Robinson, najgłośniejszy letni transfer ligi, zadebiutował z double-double: 12 punktów i 11 zbiórek, a do tego dołożył 3 przechwyty i 2 bloki. 14 punktów zdobył też Malik Parsons, a 10 dorzucił Isaiah Moore.
Kapitan Jakub Nizioł zakończył mecz z 7 oczkami, 3 zbiórkami i 3 asystami. Paul Scruggs zdobył 7 punktów w debiucie, a 3 punkty dołożył Tymoteusz Sternicki.
Co dalej ze Śląskiem?
Przebudowany skład potrzebuje czasu, a Budućnost od razu brutalnie obnażył jego słabości, szczególnie w walce pod koszami. Na szczęście dla wrocławian nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki: za kilka dni zespół Franco zadebiutuje w PGE Basket Lidze.
* Materiał powstał przy współpracy ze Śląskiem Wrocław
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.