Stephen Curry po raz pierwszy publicznie odniósł się do wyboru LeBrona Jamesa, który zamiast Golden State wybrał Philadelphię 76ers. Rozgrywający nie owijał w bawełnę, mówiąc o kontuzjach Jimmy’ego Butlera i Mosesa Moody’ego oraz o tym, że Warriors nie żyją w żadnym alternatywnym wszechświecie.
Pierwsze słowa po Filadelfii
Okazja była nietypowa, bo Curry wystąpił w sobotę na obozie koszykarskim dla młodzieży prowadzonym przez swojego klubowego kolegę Mosesa Moody’ego. Jak relacjonuje Marcus Thompson II z „The Athletic”, były to jego pierwsze komentarze od piątkowego ogłoszenia decyzji przez Jamesa.
Dlatego nie wyobrażasz sobie niczego, dopóki się nie wydarzy. Jest mnóstwo ruchomych elementów.
Warto pamiętać, że to właśnie Curry stanowił największy atut Golden State w staraniach o Jamesa. Obaj zdobywali złoto olimpijskie z reprezentacją USA w 2024 roku, dlatego scenariusz wspólnego zakończenia karier wydawał się co najmniej wyobrażalny. Perspektywa gry u boku Curry’ego, Draymonda Greena oraz pod wodzą Steve’a Kerra wystarczyła, by Warriors trafili do finałowej czwórki. Ostatecznie jednak wątpliwości co do realnych szans na tytuł przeważyły szalę na korzyść Filadelfii.
Lista nieudanych prób Golden State
Ten cios wpisuje się w dłuższą serię. Według Arthura Hilla z Hoops Rumors klub próbował sprowadzić w wymianie Giannisa Antetokounmpo, Anthony’ego Davisa oraz Jaylena Browna, natomiast jedynym sukcesem w tej kategorii pozostaje transfer Jimmy’ego Butlera z 2025 roku. Tyle że akurat ten ruch zamienił się w kolejny problem.
Szpital zamiast wzmocnień
Skrzydłowy zerwał więzadło krzyżowe w prawym kolanie 19 stycznia, w meczu z Miami Heat, po zderzeniu z Davionem Mitchellem. Następnie, 9 lutego, przeszedł operację, a Anthony Slater z ESPN informował, że klub nie zamierza aktualizować jego statusu aż do początku kolejnego sezonu. W praktyce oznacza to powrót dopiero w okolicach środka rozgrywek 2026/27. Przed urazem Butler miał zresztą świetną kampanię, notując w 38 spotkaniach 20 pkt, 5,6 zb., 4,9 as. i 1,5 pr. przy 51,9% skuteczności z gry.
Jeszcze gorzej wygląda przypadek Moody’ego. Rzucający obrońca zerwał ścięgno rzepki w lewym kolanie 23 marca w spotkaniu z Dallas Mavericks, w akcji bez kontaktu, a z parkietu zjechał na noszach. Operację przeszedł pod koniec marca, natomiast typowa rehabilitacja po takim urazie trwa od dziewięciu do dwunastu miesięcy. Co gorsza, przerwało to jego najlepszy sezon w karierze, bo w 60 meczach zdobywał 12,1 pkt i 3,3 zb. przy 40,1% skuteczności za 3 pkt.
Sześciu najlepiej opłacanych, jeden wspólny problem
Thompson zwraca uwagę na szczegół, który najlepiej oddaje skalę wyzwania. Gdy Green podpisze już nowy kontrakt, sześciu najlepiej zarabiających koszykarzy Warriors będzie albo po trzydziestym piątym roku życia, albo w trakcie powrotu po poważnej kontuzji. To wyjątkowo niewygodna pozycja startowa w morderczej Konferencji Zachodniej.
Sam Curry nie ucieka od tej diagnozy.
Wspólnym mianownikiem, co jest trudne dla każdego w takiej sytuacji, zwłaszcza gdy próbujemy utrzymać to wszystko razem, jest świadomość, że kiedy Jimmy i Moses doznali kontuzji, cała kalkulacja się zmieniła. Jak przetrwać ich nieobecność i wciąż utrzymać pewien poziom? Jestem w tej kwestii realistą.
Wygasający kontrakt jako narzędzie nacisku
Tu pojawia się najciekawszy wątek całej sprawy. Thompson zauważa, że Curry ma wygasającą umowę opiewającą na 62,6 mln dolarów, co daje mu realny instrument nacisku na kierownictwo klubu w kwestii dalszych wzmocnień. Ponadto od 29 sierpnia 38-latek może podpisać przedłużenie warte maksymalnie 136,7 mln dolarów na dwa lata, jak wyliczał Bobby Marks z ESPN.
Kontekst sportowy jest jednak nieubłagany. Warriors zakończyli miniony sezon z bilansem 37-45 i odpadli w turnieju play-in, a sam Curry z powodu dolegliwości kolana zagrał tylko w 43 spotkaniach. W konsekwencji zawodnik wchodzący w osiemnasty sezon w lidze znów będzie musiał dźwigać ofensywę, przynajmniej do powrotu Butlera i Moody’ego. Pełne zestawienie letnich ruchów prowadzimy w karuzeli transferowej.
Masz nadzieję, że obaj wrócą zdrowi i że będziemy grać na poziomie, który utrzyma nas w grze i pozwoli zbudować fundament, żebyśmy mogli rozgryźć, jak to ma wyglądać. Ale taka jest sytuacja. Nie żyjemy w żadnym alternatywnym wszechświecie.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










