Tristan Thompson nie zamierza jeszcze zawieszać butów na kołek. 35-letni podkoszowy, weteran 13 sezonów na parkietach NBA i mistrz ligi z 2016 roku, błyskawicznie zareagował na lawinę spekulacji, jaka przetoczyła się przez media społecznościowe. Choć w kuluarach głośno mówiono o tym, że podjął już ostateczną decyzję o sportowej emeryturze, Kanadyjczyk uciął temat w swoim bardzo bezpośrednim stylu.
„Fake news” – napisał krótko i dosadnie Thompson pod jednym z postów na platformie X (dawny Twitter), który oficjalnie ogłaszał koniec jego zawodowej przygody z koszykówką.
Zamieszanie w podcaście Khloe Kardashian
Całe spekulacyjne szaleństwo rozpoczęło się od niewinnej z pozoru rozmowy. Thompson pojawił się jako gość w najnowszym odcinku (z 28 maja) podcastu Khloe in Wonder Land, prowadzonego przez jego wieloletnią partnerkę Khloe Kardashian. Zawodnik otworzył się tam na temat mentalnych wyzwań, jakie stoją przed graczami u schyłku kariery i zaczął głośno rozważać, jak będzie wyglądało jego życie po rozbracie z NBA:
„Szczerze mówiąc, to wspaniały czas. Zawsze powtarzam ludziom, że czuję się teraz, jakbym znowu był debiutantem. Musisz po prostu wymyślić, jak dokonać zwrotu w swoim życiu. Najtrudniejszą rzeczą dla każdego, ale w szczególności dla sportowców, jest znalezienie odpowiedzi na pytanie: co dalej? Dla nas najprostszą ścieżką jest zazwyczaj wejście w świat dziennikarstwa i telewizji sportowej, ponieważ to naturalny sposób, by pozostać częścią gry i wciąż mówić o tym, co się kocha” – tłumaczył Thompson.
Te słowa – wypowiedziane w czasie teraźniejszym i podszyte głęboką refleksją – fani oraz niektóre amerykańskie portale z miejsca zinterpretowały jako zawoalowane ogłoszenie przejścia na emeryturę. Thompson musiał natychmiast wkroczyć do akcji, by sprostować medialne nadinterpretacje.
Solidny weteran z mistrzowskim pierścieniem
Tristan Thompson to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci podkoszowych minionej dekady w NBA. Absolutnie najlepsze lata swojej kariery spędził w Cleveland Cavaliers, gdzie rozegrał aż 11 z 13 zawodowych sezonów. Był fundamentalnym elementem rotacji Tyronna Lue w 2016 roku, kiedy to Cavaliers dokonali historycznego powrotu ze stanu 1-3 w Finałach NBA przeciwko Golden State Warriors, pomagając LeBronowi Jamesowi w zdobyciu mistrzostwa.
W swojej bogatej kartotece Thompson ma również epizod w Los Angeles Lakers – dołączył do ekipy z Miasta Aniołów tuż przed fazą play-off w sezonie 2022/23, służąc cennym doświadczeniem w szatni. Łącznie w trakcie swojej kariery Kanadyjczyk wybiegł na parkiety NBA 819 razy, notując bardzo solidne średnie na poziomie 8,3 punktu, 7,8 zbiórki oraz 1,0 asystę na mecz.
Ostatni raz oglądaliśmy go w oficjalnym spotkaniu w barwach Cavs na przestrzeni kampanii 2024/25. Thompson daje jednak jasno do zrozumienia – jeśli latem pojawi się satysfakcjonująca oferta od contendera szukającego fizyczności pod koszem, z wielką chęcią podpisze roczny kontrakt na swój 14. sezon
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










