Po burzy, jaką wywołał swoim pomeczowym milczeniem i ucieczką przed dziennikarzami po Game 5, Victor Wembanyama zrealizował pełny plan naprawczy. Najpierw odpowiedział na parkiecie potężnym, historycznym występem, który zdemolował Oklahoma City Thunder (118:91), a następnie – zgodnie z ostrzeżeniem władz NBA – stawił się na oficjalnej konferencji prasowej. Choć Francuz znowu nie należał do najbardziej wylewnych, jego słowa idealnie oddają chłodną mentalność przed decydującą wojną nerwów.
Spurs z nożem na gardle doprowadzili do wielkiego Game 7, a ich 22-letni lider z dorobkiem 28 punktów, 10 zbiórek i 3 bloków pobił trwający od 1970 roku rekord Kareema Abdul-Jabbara.
Słuchać starszych i ufać bogom koszykówki: Przepis Wemby’ego na Game 7
Dla młodego składu San Antonio Spurs nadchodzące starcie numer siedem w Oklahomie będzie absolutnie nowym, najbardziej stresującym doświadczeniem w zawodowej karierze. Zapytany o to, jak zamierza podejść do meczu o wszystko, Wembanyama wskazał na czerpanie wiedzy od weteranów:
„Pierwsza i najważniejsza rzecz to słuchanie ludzi z doświadczeniem – bez względu na to, czy są w naszym zespole, w sztabie szkoleniowym, czy poza klubem. Mamy to szczęście, że wokół nas jest mnóstwo takich osób [na czele z Greggem Popovichem]” – zaznaczył środkowy Spurs.
Francuz poddał chłodnej analizie boiskowe wydarzenia z czwartkowego wieczoru, tonując nastroje po spektakularnym odjeździe strzeleckim w drugiej połowie:
„Byliśmy niezwykle konsekwentni, zrobiliśmy dokładnie to, co do nas należało. Zaufaliśmy naszej grze i zaufaliśmy bogom koszykówki. To był genialny wysiłek całego zespołu. Powinniśmy być tak powtarzalni zawsze, ale dziś wyszło to perfekcyjnie. Zdemolowanie ich wynikiem 20:2 w pewnym fragmencie trzeciej kwarty nie jest jednak realistyczną projekcją tego, co chcemy robić w każdym meczu. Ale kiedy trzymamy się razem jako jedność, takie momenty po prostu się zdarzają. Kluczem na przyszłość jest utrzymanie tej stabilizacji” – podsumował lakonicznie lider Teksasu.
Koniec medialnego bojkotu, czas naPaycom Center
Występ przed kamerami zdejmuje z Wembanyamy topór wiszący ze strony biura ligi. Po Game 5, w którym zignorował dziennikarzy i uciekł bezpośrednio do autobusu, insider Chris Haynes ujawnił, że NBA odpuściła mu karę finansową tylko ze względu na dotychczasowy, nienaganny profesjonalizm i status jednego z najgłośniej chwalonych przez PBWA graczy w relacjach z mediami. Kolejny wybryk kosztowałby go już kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Teraz cała uwaga Spurs przenosi się do Oklahomy. Wygrana w nocy z soboty na niedzielę w Paycom Center da im upragniony awans do Wielkiego Finału przeciwko New York Knicks. Porażka odeśle ich na przedwczesne wakacje.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.









