Victor Wembanyama dołączy tego lata do reprezentacji Francji na kolejne okno eliminacji do Mistrzostw Świata 2027 w Katarze. Jak podał w czwartkowy wieczór dziennikarz L’Equipe, Maxime Aubin, 22-letni środkowy San Antonio Spurs już rozpoczął przygotowania motoryczne w ojczyźnie – a co ciekawe, w dokładnie tym samym sierpniowym oknie o awans powalczy również reprezentacja Polski.
Wemby wraca do gry reprezentacyjnej
Francuz, który latem ubiegłego roku ominął letnie okno eliminacyjne, tym razem nie zamierza czekać w blokach startowych. Trening kondycyjny prowadzi pod okiem trenera Guillaume’a Alquiera, a program przygotowań skupia się przede wszystkim na rozwoju fizycznym oraz testowaniu granic wydolnościowych zawodnika mierzącego 224 centymetry. Integracja z kadrą planowana jest na sierpień.
Francja liderem grupy, bez Dončicia po drugiej stronie
Les Bleus, mimo nieobecności Wembanyamy w poprzednim letnim oknie, zanotowali bilans 5-1 i teraz przechodzą do nowej, sześciomeczowej grupy L. Francja podejmie u siebie Słowenię 27 sierpnia, po czym trzy dni później uda się na wyjazd do Szwecji. Co istotne, Słowenia zmierzy się z Francuzami bez swojej największej gwiazdy – Luki Dončicia z Los Angeles Lakers.
Trener Frédéric Fauthoux poprowadził dotąd swoją drużynę na szczyt sześciozespołowej grupy, budując bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Rywalizacja kwalifikacyjna potrwa do lutego przyszłego roku, a trzy najlepsze reprezentacje z grupy zapewnią sobie miejsce w turnieju finałowym w Katarze.
Wemby wraca po historycznym sezonie
Powołanie do kadry wieńczy zresztą historyczny dla Wembanyamy sezon NBA 2025/26. Urodzony w Le Chesnay środkowy ugruntował swoją pozycję najlepszego obrońcy ligi, zdobywając nagrodę Defensywnego Zawodnika Roku, miejsce w najlepszej piątce sezonu (All-NBA) oraz tytuł MVP finałów Konferencji Zachodniej, prowadząc San Antonio aż do finałów NBA. W sezonie zasadniczym notował średnio 25,0 pkt, 11,5 zb. i najwięcej bloków w lidze – 3,1 na mecz, a w fazie play-off jego skuteczność w ochronie obręczy wzrosła jeszcze bardziej, do 3,5 bl. na spotkanie.
Poza parkietem Francuz zabezpieczył sobie przyszłość w Teksasie, podpisując 5-letnie przedłużenie kontraktu warte 252 miliony dolarów, obowiązujące do sezonu 2031/32. Decydując się na pułap 25% zamiast maksymalnej opcji supermax na poziomie 30%, Wembanyama dobrowolnie zrezygnował z około 50 milionów dolarów – ustępstwo, które pozwala klubowi utrzymać się poniżej progu podatku luksusowego i zachować elastyczność przy budowie zespołu zdolnego rywalizować o tytuł przez najbliższe lata.
To samo okno testuje też reprezentację Polski
Warto przy tym zauważyć, że dokładnie w tym samym sierpniowym oknie swoją kampanię eliminacyjną wznowi także kadra prowadzona przez Igora Milicicia. Biało-czerwoni zakończyli pierwszą fazę eliminacji do MŚ 2027 z kompletem zwycięstw, pokonując na koniec Austrię 123:77 oraz Holandię 92:84, co zapewniło im pierwsze miejsce w grupie F. Teraz czeka ich znacznie trudniejsza próba – w połączonej grupie K zmierzą się z aktualnymi mistrzami świata i Europy Niemcami, a także z Chorwacją i Izraelem.
Polacy pierwszy mecz drugiej fazy rozegrają 27 sierpnia z Izraelem, najprawdopodobniej w łotewskiej Rydze – ze względu na sytuację polityczną spotkania w samym Izraelu nie są rozgrywane. Trzy dni później, dokładnie wtedy, gdy Wembanyama będzie grał z Francją przeciwko Szwecji, biało-czerwoni podejmą w trójmiejskiej Ergo Arenie mistrzów świata Niemców. Dzięki trzypunktowej przewadze nad czwartą w tabeli Łotwą, podopiecznym Milicicia mogą wystarczyć zaledwie dwa zwycięstwa w drugim etapie, by zapewnić sobie historyczny awans na mundial w Katarze.










