Zwycięstwo San Antonio Spurs nad Philadelphia 76ers (115:102) w poniedziałkowy wieczór miało wyjątkowo słodko-gorzki smak. Choć ekipa z Teksasu dopisała do swojego konta 60. wygraną w sezonie, cała uwaga skupiona jest na stanie zdrowia Victora Wembanyamy. Francuski fenomen opuścił parkiet przedwcześnie z powodu bolesnego urazu żebra, co stawia pod znakiem zapytania jego historyczną szansę na zgarnięcie statuetek MVP oraz Defensive Player of the Year.
Dramatyczna kolizja z Paulem George'em
Wszystko wydarzyło się w pierwszej połowie spotkania w Frost Bank Center. Wembanyama doznał silnego stłuczenia lewego żebra po przypadkowym, ale niezwykle mocnym zderzeniu z Paulem George'em. Mimo że 22-latek próbował wrócić na parkiet jeszcze przed przerwą, ból okazał się zbyt silny. Francuz opuścił halę, trzymając się za bok, a trener Mitch Johnson ogłosił na początku drugiej połowy, że jego lider nie wróci już do gry w tym meczu.
Przed kontuzją „Wemby” grał jak natchniony. W zaledwie 16 minut zanotował:
• 17 punktów (skuteczność 7/11 z gry),
• 5 zbiórek,
• 3 bloki.
Matematyka nagród: Wyścig o 65 meczów
Zgodnie z surowymi przepisami NBA, aby zawodnik mógł ubiegać się o nagrody indywidualne (MVP, DPOY, All-NBA), musi wystąpić w co najmniej 65 spotkaniach. Sytuacja Wembanyamy jest obecnie na ostrzu noża:
1. Stan obecny: Victor ma na koncie 63 występy w sezonie regularnym.
2. „Near-miss technicality”: Przepisy dopuszczają dwa mecze z czasem gry 15–20 minut jako zaliczone do limitu. Poniedziałkowe starcie z 76ers (16 min) jest jego drugim i ostatnim takim wyjątkiem w tym sezonie.
3. Bonus za NBA Cup: Dzięki udziałowi w finale Emirates NBA Cup (który nie liczy się do statystyk, ale liczy się do progu dostępności), Wembanyama ma „ukryty” 64. mecz w puli.
4. Cel: Francuz musi zagrać co najmniej 20 minut w jednym z trzech pozostałych meczów (z Portland, Dallas lub Denver), aby osiągnąć magiczną barierę 65 spotkań.
BOXSCORE: SPURS vs 76ERS (115:102)
Poniżej szczegółowe statystyki z poniedziałkowego starcia. Mimo braku Victora w drugiej połowie, Spurs zdołali odeprzeć atak Joela Embiida.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.