Jeden z najbardziej dominujących środkowych swojej generacji, człowiek, który przez lata terroryzował strefę podkoszową NBA, powiedział „pas”. Dwight Howard oficjalnie ogłosił zakończenie profesjonalnej kariery koszykarskiej po 20 latach spędzonych na parkietach.
„To gra mnie pożegnała”
W emocjonalnym wpisie w serwisie X (dawniej Twitter), 40-letni Howard wyjaśnił, że nadszedł czas, aby skupić się na rodzinie i działalności charytatywnej. Co ciekawe, Howard przyznał z rozbrajającą szczerością, że to „gra przeszła na emeryturę przed nim, a nie odwrotnie”, choć widok innych 40-latków wciąż biegających po parkietach NBA był dla niego ogromną inspiracją do samego końca.
Nowa misja: D12 Day
Emerytura Howarda nie oznacza jednak zniknięcia z radarów. Legendarny środkowy ogłosił start autorskiej inicjatywy D12 Day. W każdy 12. dzień miesiąca Howard zamierza podróżować do różnych miast na całym świecie, by pomagać lokalnym społecznościom, szerzyć pozytywną energię i wykonywać drobne akty dobroci wobec fanów.
– Dziękuję wszystkim – fanom, zwolennikom, a nawet krytykom. Każde wyzwanie sprawiło, że stałem się silniejszy – napisał Howard w swoim oświadczeniu.
Dziedzictwo giganta
Dwight Howard odchodzi jako jeden z najbardziej utytułowanych defensorów w historii koszykówki. Choć jego droga była pełna wzlotów i upadków, liczby mówią same za siebie:
• Mistrz NBA z Los Angeles Lakers (2020).
• 3-krotny Najlepszy Obrońca Roku (DPOY).
• 8-krotny uczestnik Meczu Gwiazd (All-Star).
• Najlepszy debiutant (Rookie of the Year) sezonu 2004/05.
• 5-krotny lider ligi w zbiórkach.
• Finał NBA z Orlando Magic w 2009 roku.
Howard pozostaje w ścisłej czołówce wszech czasów pod względem liczby zbiórek i bloków, a jego dominacja w barwach Magic pod koniec pierwszej dekady XXI wieku pozostaje jednym z najbardziej imponujących okresów gry pojedynczego zawodnika w defensywie.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










