Jeremy Sochan, polski skrzydłowy i świeżo upieczony mistrz NBA z New York Knicks, znalazł się w kręgu zainteresowań Minnesoty Timberwolves. Jak ujawnił w podcaście Clutch Scoops dziennikarz ClutchPoints, Brett Siegel, klub z Minnesoty wciąż ma jedno wolne miejsce w składzie na sezon 2026/27, a nazwisko Polaka pojawia się wśród rozważanych kandydatów.
Rollercoaster sezonu, który zakończył się pierścieniem
Miniony sezon był dla Sochana jedną z najbardziej nieprzewidywalnych podróży w całej lidze. 23-letni skrzydłowy, wybrany w 2022 roku z dziewiątym numerem draftu przez San Antonio Spurs (najwyższy wybór klubu od czasów Tima Duncana w 1997 roku), przez pierwsze trzy sezony budował pozycję w Teksasie, notując solidne 11,4 punktu i 6,1 zbiórki. Sezon 2025/26 przyniósł jednak drastyczny spadek roli wraz z rozwojem drużyny wokół Victora Wembanyamy. W 28 meczach Polak notował już tylko 4,1 punktu, 2,6 zbiórki i asystę przy 12,8 minuty na parkiecie, co ostatecznie skończyło się zwolnieniem przez Spurs w lutym.
Dzień po przejściu przez procedurę waiverów, mimo podobno dziesięciu zainteresowanych ofertami klubów, Sochan związał się z New York Knicks do końca sezonu. Rola w rotacji trenera Mike’a Browna pozostała ograniczona, ale to właśnie ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę. Knicks pokonali w finałach NBA jego byłą drużynę, San Antonio Spurs, 4:1, kończąc 53-letnie oczekiwanie na tytuł mistrzowski. Grając w sezonie zarówno dla Spurs, jak i Knicks, Polak zapewnił sobie pierścień niezależnie od wyniku serii, co w historii NBA przydarzyło się wcześniej jedynie trzem zawodnikom. Warto dodać, że w decydującym piątym meczu to właśnie Sochan kontestował ostatni rzut Spurs, pieczętując historyczny triumf Nowego Jorku.
Mistrz bez kontraktu
Mimo pierścienia i szalonego świętowania na paradzie w Nowym Jorku, gdzie odebrał klucze do miasta od burmistrza Zohrana Mamdaniego, Sochan wciąż pozostaje nieograniczonym wolnym agentem. Jak wcześniej informowaliśmy, Knicks nie wykluczają jego powrotu, potrzebując tanich zawodników na końcu rotacji, jednak żadna oferta jak dotąd nie została sfinalizowana.
Minnesota jako nowa opcja
Do tej układanki dochodzi teraz Minnesota. Zgodnie ze słowami Bretta Siegela, Timberwolves wciąż muszą uzupełnić skład o jednego zawodnika przed startem sezonu:
Mają jeszcze jedno wolne miejsce w składzie do zapełnienia. Dwa nazwiska, o których słyszeliśmy w kontekście Timberwolves, to Jeremy Sochan i Trendon Watford.
Watford, były zawodnik Philadelphii 76ers, to drugie z wymienionych nazwisk, jednak to właśnie Sochan przyciąga większą uwagę mediów, przede wszystkim ze względu na renomę z draftu, defensywny profil oraz nietypową ścieżkę kariery ostatniego roku. Dla Timberwolves, drużyny znanej z nacisku na obronę, wszechstronność defensywna Polaka, zdolnego do krycia kilku pozycji, mogłaby stanowić naturalne dopasowanie.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










