Dziki Warszawa awansowały do półfinału kwalifikacji Ligi Mistrzów FIBA, pokonując VEF Ryga 102:95. Warszawianie przegrywali jeszcze w czwartej kwarcie dziewięcioma punktami, ale ostatnią odsłonę wygrali 40:26. W sobotę o 17:00 zagrają z Rio Breogán Lugo o finał turnieju.
Trzy kwarty w zdecydowanej defensywie, jedna ultra ofensywna
Przez trzydzieści minut czwartkowego ćwierćfinału w Samokowie wszystko wskazywało, że przygoda Dzików Warszawa z kwalifikacjami skończy się na tym etapie. Joseph Girard III i Zane Waterman utrzymywali zespół z PLK przy życiu w pierwszej kwarcie, którą warszawianie wygrali 25:24, jednak łotewska ekipa systematycznie odpowiadała. W drugiej odsłonie VEF prowadził już ośmioma punktami dzięki dobrej grze Ojarsa Silinsa i Mareksa Mejerisa, a do przerwy było 43:40 dla "gospodarzy".
Trzecia kwarta przyniosła podobny obraz. Trójka Michała Krasuskiego dała chwilowe prowadzenie podopiecznym trenera Marco Legovicha, ale Jordan Sears i Luis Rodriguez nie pozwalali Polakom uciec. Po trzydziestu minutach na tablicy widniał wynik 69:62 dla Łotyszy, a w czwartej kwarcie przewaga VEF sięgnęła nawet dziewięciu punktów.
Czwarta kwarta 40:26. Girard przesądził końcówkę
To, co stało się później, było jedną z najlepszych kwart w europejskiej historii klubu. Za odrabianie strat wzięli się Grzegorz Kamiński oraz Girard, a po rzutach wolnych tego drugiego Dziki objęły prowadzenie. Na około minutę przed końcem trójka amerykańskiego rozgrywającego dała warszawianom dwa punkty przewagi, natomiast w samej końcówce Łotyszom brakowało już skuteczności.
Zimną krew na linii rzutów wolnych zachowali Makai Ashton-Langford, Kamiński i Girard, a Dziki ostatecznie zwyciężyły 102:95, wygrywając ostatnią kwartę 40:26. Girard zakończył mecz z 25 punktami i 5 asystami, natomiast Waterman dorzucił 24 punkty i 8 zbiórek. Prawdziwym motorem gry zespołowej był jednak Ashton-Langford, który otarł się o double-double z linijką 9 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst. Po stronie przegranych fenomenalny mecz rozegrał Jordan Sears, autor 33 punktów.
Boxscore: VEF Ryga – Dziki Warszawa 95:102
Co dalej: sobotni półfinał z Breogánem
Dzięki temu zwycięstwu Dziki Warszawa są pierwszym zespołem, który zapewnił sobie miejsce w półfinale drugiego turnieju kwalifikacyjnego. Ich rywalem będzie hiszpański Rio Breogán Lugo, który potwierdził rolę faworyta w starciu z Manchester Basketball. Mecz odbędzie się w sobotę, 19 września, o godzinie 17:00 czasu polskiego.
Warto dodać, że Hiszpanie to poważniejszy kaliber niż dotychczasowi rywale warszawian, ponieważ mają za sobą sezon w fazie grupowej Ligi Mistrzów i występują w Lidze ACB. Dla Dzików to jednocześnie trzeci mecz w pięć dni i przedostatni krok do historycznego awansu do fazy grupowej, gdzie czekają Hapoel Holon, Cholet Basket oraz Spartak Office Shoes w Grupie F.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.