Luka Dončić przed sezonem 2026/27 złożył kibicom Los Angeles Lakers deklarację, która nie zostawia miejsca na interpretacje. Słoweniec, który w minionych rozgrywkach został królem strzelców NBA, zapowiada, że nie spocznie, dopóki nie zdobędzie z klubem kolejnych tytułów.
Co napisał Dončić?
Słowa padły w osobistym wpisie zatytułowanym „To Win It All: On Basketball and Belonging”. 27-letni Luka Dončić zwykle woli, żeby za niego mówiła gra, tym razem jednak postawił sprawę jasno.
Teraz jestem zawodnikiem Lakers. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek mogłem sobie wyobrazić, że będę tutaj i założę purpurę i złoto. To wspaniała niespodzianka i niesamowite uczucie, a teraz desperacko pragnę tego, czego pragną wszyscy w Lakers. Wygrać wszystko. Nie spocznę, dopóki nie zdobędziemy kolejnych mistrzostw — napisał Luka Dončić
Lakers mają na koncie 17 tytułów mistrzowskich, ostatni zdobyli w 2020 roku. Dončić, mimo statusu jednej z największych gwiazd ligi, wciąż czeka na swój pierwszy pierścień.
Jak wyglądał poprzedni sezon Dončicia?
Indywidualnie był to znakomity rok. Dončić zdobywał średnio 33,5 punktu na mecz, najwięcej w całej NBA, trafiając przy tym 47,6% rzutów z gry w 64 spotkaniach. Jednak końcówka sezonu okazała się dla niego bolesna. Na początku kwietnia doznał urazu mięśnia dwugłowego uda i opuścił ostatnie mecze sezonu zasadniczego oraz całe play-off. Bez swojego lidera Lakers pokonali w pierwszej rundzie Houston Rockets 4-2, ale w półfinale Konferencji Zachodniej przegrali 0-4 z Oklahomą City Thunder.
Dončić buduje drużynę także poza parkietem
Słoweniec nie ogranicza się do deklaracji. Latem zorganizował dla kolegów z drużyny kilkudniowy wyjazd integracyjny do Słowenii, a przed obozem przygotowawczym zapewnił kibiców, że jest w pełni zdrowy. W związku z tym Lakers wchodzą w nowy sezon z liderem, który nie tylko zdobywa punkty, ale też bierze na siebie odpowiedzialność za atmosferę w szatni. Wszystkie letnie zmiany w składzie Lakers i reszty ligi znajdziesz w karuzeli transferowej StrefaBasketu.pl.
Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.


Komentarze 0
Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.