MECZENajbliższe · wyniki
Wszystkie mecze →
Aktualności/NBA

NBA Europe pod znakiem zapytania. Rosną wątpliwości

Euroliga NBA Europe

Rosną wątpliwości wokół startu NBA Europe w październiku 2027 roku. Jak ujawnił dziennikarz Marc Stein, w europejskim środowisku narasta sceptycyzm co do dotrzymania terminu, choć biuro ligi stanowczo temu zaprzecza. Adam Silver ma się odnieść do sprawy podczas wtorkowej konferencji.

Sceptycyzm rośnie, liga zaprzecza

Zgodnie z najnowszym raportem doświadczonego dziennikarza Marca Steina, w środowisku europejskiej koszykówki narasta „wyraźny sceptycyzm" co do zdolności NBA do wystartowania z nową ligą, NBA Europe, zgodnie z pierwotnym harmonogramem. Stein napisał na swoim Substacku, że podczas ostatnich podróży po Europie wielokrotnie słyszał wątpliwości różnych zainteresowanych stron co do tego, czy projekt komisarza Adama Silvera i wiceprezesa Marka Tatuma faktycznie ruszy w przyszłym sezonie.

Podczas moich ostatnich podróży wielokrotnie słyszałem konkretny sceptycyzm ze strony różnych zainteresowanych stron w Europie, kwestionujących, czy NBA rzeczywiście zdoła uruchomić swoje nowe przedsięwzięcie NBA Europe w przyszłym sezonie, tak jak od dawna zapowiadali to Silver i wiceprezes Mark Tatum — napisał Marc Stein.

Rzecznik ligi zapewnił jednak Steina, że projekt wciąż celuje w start w październiku 2027 roku, a biuro NBA stanowczo odrzuciło sugestie o opóźnieniu, gdy dziennikarz zapytał o to wprost w poniedziałek.

REKLAMA

Ambitny plan: 16 drużyn i europejskie metropolie

Silver ma szansę osobiście odnieść się do rosnących wątpliwości już we wtorek, podczas konferencji prasowej towarzyszącej posiedzeniu Rady Gubernatorów NBA w Nowym Jorku. Zgodnie z ustaleniami Steina, komisarz może zostać zapytany zarówno o to, czy liga zdoła utrzymać docelowy model dwunastu stałych franczyz, jak i o to, czy realne jest połączenie sił z Euroligą, z którą NBA od miesięcy prowadzi równoległe, dotąd nierozstrzygnięte rozmowy.

Projekt zakłada powstanie szesnastodrużynowej ligi, złożonej z dwunastu stałych franczyz oraz czterech miejsc przyznawanych w drodze kwalifikacji, prowadzonych przez rozgrywki krajowe lub Ligę Mistrzów FIBA. Wśród branych pod uwagę europejskich metropolii wymienia się między innymi Paryż, Berlin, Monachium, Barcelonę, Madryt, Mediolan, Rzym, Londyn i Manchester. Marc Stein już wcześniej, w marcu tego roku, zwracał uwagę na ryzyko związane z tym modelem, zauważając, że drużyny startujące od zera w miastach bez tradycji koszykarskiej, takich jak Londyn czy Manchester, mogą mieć trudności z osiągnięciem poziomu sportowego porównywalnego z historycznymi klubami pokroju Realu Madryt czy Barcelony.

STREFA BASKETU W GOOGLENie przegap najważniejszych newsów

Dodaj StrefaBasketu jako źródło i obserwuj nas w Google News.

REKLAMA
Dyskusja

Komentarze 0

Rozmawiajmy o koszykówce. Merytorycznie i bez spamu.

Bądź pierwszy.Napisz, co sądzisz o tym materiale.

Dodaj komentarz