Shaquille O’Neal zapowiedział w programie „The Stephen A. Smith Show”, że Joel Embiid wróci na szczyt i odbierze Nikoli Jokiciowi status najlepszego środkowego ligi. Gospodarz programu natychmiast wypunktował mu jednak liczby, które tę tezę mocno komplikują, bo przez trzy ostatnie sezony Kameruńczyk opuścił około 150 spotkań.
Wypowiedź legendy na temat Embiida
On lepiej niech weźmie tylenol i zastrzyki. Powiem wam coś, ogłaszam to już teraz, w tym roku będzie zdrowy. Joel Embiid zdominuje ten sezon. Słyszeliście to najpierw tutaj. Joel Embiid będzie najlepszym podkoszowym w lidze. W tym roku przejdzie Jokera. W tym roku będzie pracował jak nikt inny.
Kontekst tej wypowiedzi jest kluczowy. Czterokrotny mistrz NBA analizował bowiem letnie ruchy Filadelfii, po których do zespołu dołączyli Jaylen Brown oraz LeBron James. Zdaniem legendy oznacza to jedno, czyli że dla Embiida nadszedł czas, by się wykazać.
Stephen A. Smith kontratakuje liczbami
Reakcja gospodarza programu była natychmiastowa i wyraźnie zirytowana. Smith przypomniał, że 32-letni środkowy opuścił w ciągu trzech lat około 150 meczów sezonu regularnego, a więc niemal dwa pełne sezony.
Ta wymiana zdań doskonale oddaje spór, który towarzyszy Embiidowi od lat. Nikt bowiem nie kwestionuje jego talentu, natomiast wszyscy kwestionują jego dostępność i zdrowie.
96 z 246 meczów, czyli prawdziwa skala problemu
Najostrzejszą wersję tej statystyki podają amerykańskie serwisy i wygląda ona brutalnie. Przez trzy ostatnie sezony Embiid wystąpił bowiem w 96 z 246 spotkań Filadelfii, czyli w niespełna czterech na dziesięć.
Co więcej, od czasu sezonu MVP nie przekroczył granicy 39 meczów w żadnej kampanii. Warto zestawić to z jego szczytową formą, ponieważ w rozgrywkach 2022/23 zagrał w 66 spotkaniach i notował 33,1 pkt, 10,2 zb., 4,2 as. oraz 1,7 bl., odbierając przy okazji nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika ligi.
Ostatni sezon również pokazał dwie strony medalu. Kameruńczyk zaliczył zaledwie 38 występów, natomiast gdy grał, zdobywał 26,9 pkt przy 7,7 zb. i 49% skuteczności z gry. Mimo to zabrakło go w meczu gwiazd, choć wielu obserwatorów uznało to za nieporozumienie.
LeBron też miał wątpliwości
Najciekawszy element całej układanki dorzuciła jednak Ramona Shelburne z ESPN, opisując kulisy decyzji Jamesa.
Embiid zagrał tylko w 57 meczach w dwóch ostatnich sezonach regularnych, czyli mniej, niż James rozegrał w minionym sezonie w wieku 41 lat. James od dawna podziwiał talent i koszykarską inteligencję Embiida, jak twierdzą źródła blisko związane z zawodnikiem. Jednak podobnie jak wielu w lidze, miał pytania dotyczące jego wytrzymałości.
Jedno zastrzeżenie jest tu istotne. Środkowy pauzował w obu seriach play-off 2026 roku, ale powodem była pilna operacja wyrostka robaczkowego, a nie problemy z kolanem.
Czy to w ogóle realne?
Teza O’Neala nie jest pozbawiona logiki, ponieważ przy Jamesie na rozegraniu, Brownie i Tyresie Maxey’u obciążenie ofensywne Embiida może wyraźnie spaść. Dzięki temu Filadelfia zyskuje coś, czego nie miała od lat, czyli realną możliwość oszczędzania swojej gwiazdy w sezonie regularnym.
Z drugiej strony bilans zdrowotny mówi sam za siebie, a konkurencja nie stoi w miejscu. Dopóki Embiid nie udowodni, że potrafi rozegrać pełny sezon, tytuł najlepszego środkowego ligi pozostanie przedmiotem sporu między Jokiciem a Victorem Wembanyamą. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










