San Antonio Spurs mają poważny problem na obwodzie. Reigning Rookie of the Year, Stephon Castle, doznał naciągnięcia zginacza biodrowego i czeka go przerwa, która może potrwać minimum tydzień, a być może dłużej.
Po poniedziałkowym rezonansie magnetycznym klub potwierdził, że Stephon Castle zmaga się z urazem lewego zginacza biodrowego, którego doznał w niedzielnym meczu przeciwko Sacramento. W komunikacie Spurs zaznaczono jedynie, że kolejne informacje zostaną przekazane „w odpowiednim czasie”.
Według doniesień ESPN Shamsa Charanii – „Castle zostanie ponownie przebadany za 1–2 tygodnie” – podał insider. Oznacza to, że 21-latek na pewno opuści nadchodzące starcia z Memphis (wtorek), Atlantą (czwartek) i Phoenix (niedziela), a możliwe, że pauza potrwa dłużej.
Mocny start przerwany kontuzją
Castle świetnie rozpoczął swój drugi sezon w NBA. W pierwszych 12 meczach notował średnio 18.4 punktu, 7.8 asysty, 6.3 zbiórki i 1.8 przechwytu, trafiając 50.3% z gry. Uraz pojawił się w trakcie jego 13. występu.
Spurs bez trzech z czterech najlepszych strzelców
Sytuacja kadrowa w San Antonio robi się bardzo trudna. Oprócz Castle’a poza grą są również Victor Wembanyama i Dylan Harper, obaj z naciągnięciem łydki. Dodatkowo zespół poinformował, że rozgrywający Jordan McLaughlin także wypadnie z rotacji z powodu naciągnięcia prawego ścięgna udowego. Do urazu doszło podczas treningu.
Ratunek: głębia składu i zdrowy Fox
Przed sezonem Spurs dyskutowali o potencjalnym ścisku na pozycji rozgrywającego, ale teraz ta głębia może okazać się zbawienna. O ile De’Aaron Fox pozostanie zdrowy, San Antonio wciąż może liczyć na gwiazdorski poziom na jedynce.
Fox opuścił początek sezonu przez uraz ścięgna udowego, lecz wrócił i wystąpił w pięciu ostatnich meczach Spurs. W dwóch poprzednich notował znakomite 26.0 punktu oraz 10.5 asysty.
fot. Yahoo Sports
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











