Los Angeles Lakers zabezpieczyli swoją przyszłość jeszcze przed startem wolnej agencji. Austin Reaves zdradził, że decyzję o pozostaniu w Kalifornii poprzedziły długie rozmowy z Robem Pelinką, JJ Redickiem i Luką Dončiciem, a cały proces miał jeden cel: zbudować drużynę zdolną rywalizować zarówno teraz, jak i za pięć czy siedem lat.
Rozmowy, które przesądziły o przyszłości Reavesa
Reaves zrezygnował z opcji zawodnika wartej 14,9 miliona dolarów, aby podpisać nowy, czteroletni kontrakt maksymalny opiewający na 185 milionów dolarów, z opcją zawodnika w ostatnim sezonie 2029-30. Jak wynika z jego słów podczas występu w The Dan Patrick Show przy okazji turnieju golfowego American Century Championship, decyzja nie zapadła pochopnie – poprzedziły ją miesiące rozmów z zarządem klubu.
Miałem sporo rozmów z Robem. Jestem naprawdę blisko z Luką i JJ-em. Budujemy po prostu coś, co będzie trwałe nie tylko teraz, ale i w przyszłości.
29-latek dodał, że sam fakt bycia najstarszym zawodnikiem w drużynie w wieku 28 lat wydaje mu się „szalony”. W praktyce jednak to stwierdzenie ma dziś zupełnie inny wymiar niż jeszcze miesiąc temu.
Koniec epoki LeBrona Jamesa zmienia wszystko
Kontrakt Reavesa domyka się bowiem w momencie przełomowym dla organizacji. LeBron James poinformował klub, że w sezonie 2026-27 zagra w innych barwach, kończąc tym samym ośmioletni rozdział w Los Angeles. 41-letni skrzydłowy, rekordzista NBA pod względem liczby sezonów w lidze, o decyzji Jamesa dowiedział się od dziewczyny podczas partii golfa – i od razu napisał do gwiazdora wiadomość z podziękowaniami za wpływ, jaki ten wywarł na jego karierę. Właśnie dlatego komentarz o byciu „najstarszym w drużynie” nabiera sensu: bez Jamesa na parkiecie to Reaves i Dončić przejmują rolę liderów i twarzy klubu.
Rekordowy kontrakt dla zawodnika niewybranego w drafcie
Umowa Reavesa to największy kontrakt w historii NBA podpisany przez zawodnika, który nie usłyszał swojego nazwiska podczas draftu. Co więcej, transakcja nie wpływa na tegoroczną przestrzeń pod pułapem płac Lakers, ponieważ zespół uwzględniał w projekcjach Reavesa na poziomie 20,9 miliona dolarów. Dzięki temu Los Angeles mogło jednocześnie realizować pozostałe plany transferowe.
Przebudowa rosteru wokół Dončicia i Reavesa
Klub nie próżnował także na innych frontach. W ramach letniej przebudowy do drużyny trafili Walker Kessler (wymieniony z Utah Jazz), Quentin Grimes, Sandro Mamukelashvili oraz Collin Sexton, a skład defensywnie i doświadczeniowo wzmocnił trzykrotny mistrz NBA Kevon Looney. Tym samym Lakers postawili na młodszy, bardziej zwinny zespół zbudowany wokół duetu Dončić-Reaves. Dodatkowo Dončić już wcześniej zabezpieczył swoją przyszłość, podpisując w sierpniu 2025 roku trzyletnie przedłużenie warte 165 milionów dolarów, które wiąże go z klubem do 2028 roku. Podobnie stabilizację zapewniono na stanowiskach kierowniczych – Rob Pelinka otrzymał awans na prezydenta ds. operacji koszykarskich, natomiast JJ Redick przedłużył umowę po sezonie, w którym poprowadził Lakers do 50. zwycięstw.
Droga od niewybranego w drafcie do twarzy organizacji
Warto przy tym przypomnieć, jak nietypowa jest ścieżka kariery Reavesa. Po występach akademickich dla Wichita State i Oklahomy, w 2021 roku nie usłyszał swojego nazwiska podczas draftu NBA. Lakers związali go najpierw kontraktem two-way, by później przekształcić go w standardową umowę przed sezonem rookie. Od tamtej pory zawodnik z sezonu na sezon podnosił swoją średnią punktową, a rozgrywki 2025-26 były najlepszymi w jego karierze – mimo zaledwie 51 rozegranych meczów z powodu kontuzji łydki i mięśni skośnych brzucha. W fazie play-off Reaves utrzymał wysoki poziom, prowadząc Lakers do półfinału konferencji zachodniej, gdzie drużyna uległa ostatecznie Oklahomie City Thunder.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










