Transfer LeBrona Jamesa do Philadelphii 76ers natychmiast wywołał pytanie: czy w ślad za ojcem podąży syn? Odpowiedź brzmi: nie. Według Ramony Shelburne z ESPN agent obu koszykarzy, Rich Paul, przekazał, że Bronny James nie jest częścią żadnego pakietu i pozostanie w Los Angeles Lakers. Nie ma obecnie planu ani prośby o połączenie tej rodzinnej pary w Filadelfii.
Rich Paul rozwiewa wątpliwości
Skoro LeBron James wylądował w Filadelfii, wielu kibiców błyskawicznie założyło, że jego 21-letni syn może wymusić transfer i kontynuować wspólną przygodę na Wschodnim Wybrzeżu. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Agent reprezentujący obu zawodników postawił bowiem sprawę jasno.
Nie są pakietem.
Paul dodał, że na ten moment nie istnieje żaden plan ani prośba, aby Bronny James dołączył do ojca w 76ers. W związku z tym młodszy z Jamesów rozpocznie trzeci sezon w NBA tam, gdzie zaczynał, czyli w barwach Jeziorowców.
Gwarantowany kontrakt i miejsce w składzie
Decyzja klubu zapadła zresztą jeszcze przed rozstrzygnięciem sagi ojca. Los Angeles do 29 czerwca musiało zdecydować, czy w pełni gwarantuje umowę Bronny’ego, czy zwalnia go dla oszczędności. Klub wybrał to pierwsze, dzięki czemu pensja na sezon 2026/27 w wysokości 2 296 271 dolarów stała się w całości gwarantowana.
Co istotne, sam ruch nie był podyktowany wyłącznie obecnością ojca. Zwolnienie Bronny’ego uwolniłoby bowiem zaledwie około miliona dolarów przestrzeni płacowej, a więc kwotę, z którą Lakers i tak nie zdziałaliby wiele. Ponadto źródła Shelburne wskazują, że sztab szkoleniowy zwyczajnie polubił młodego rozgrywającego i widzi w nim wartość na przyszłość.
Drugi sezon przyniósł realne postępy
Za Bronny’m rozgrywki, które mimo skromnych liczb realnie pokazały progres. W 42 występach w koszulce Lakers notował 2,9 pkt, 1,2 as. i 0,5 zb., natomiast prawdziwym poligonem doświadczalnym była dla niego Liga G. W barwach South Bay Lakers zdobywał bowiem średnio 15,6 pkt w 14 meczach, co dało mu przestrzeń do gry z piłką w rękach.
Najważniejszy jest jednak skok rzutowy. Skuteczność z gry Bronny’ego wzrosła z 31,3% do 40,9%, a z dystansu trafił 22 z 57 prób. Dodatkowo wskoczył do rotacji w trudnym dla klubu okresie, gdy kontuzje wykluczyły z gry Lukę Dončicia oraz Austina Reavesa. Właśnie wtedy po raz pierwszy wyglądał na zawodnika rotacyjnego, a nie wyłącznie ceremonialnego partnera ojca z końcówek rozstrzygniętych spotkań.
Co gdyby LeBron wybrał Cleveland?
Warto na koniec dodać wątek, który przez moment rozgrzewał amerykańskie media. Spekulowano bowiem, że LeBron mógłby ściągnąć syna ze sobą, gdyby zdecydował się na powrót do Cleveland Cavaliers. Ten scenariusz stracił jednak rację bytu, ponieważ czterokrotny MVP wybrał Filadelfię, a Los Angeles wyraźnie chce zatrzymać młodego Jamesa u siebie.
Tymczasem Lakers budują nowy rozdział wokół Dončicia i Reavesa, a Bronny dostaje kolejną szansę, by udowodnić, że w NBA znalazł się na własnych warunkach. Przypomnijmy, że wraz z ojcem zapisał się już w historii ligi jako uczestnik pierwszego w dziejach duetu ojciec–syn na parkiecie podczas meczu sezonu zasadniczego.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










