Nowa era w Memphis rusza dokładnie tak, jak wymarzyli sobie ją w klubie. Cameron Boozer, wybrany z numerem trzecim tegorocznego draftu, zaliczył udany debiut w lidze letniej, prowadząc Grizzlies do pogromu Oklahomy City Thunder 111:74 na parkiecie w Salt Lake City. Po meczu 18-letni silny skrzydłowy nie uciekał od rozmowy o roli twarzy organizacji — ale postawił sprawę jasno: na to miano trzeba dopiero zapracować.
Efektowny debiut byłej gwiazdy Duke
Boozer wszedł do zawodowej koszykówki bez cienia tremy. Zanotował 15 punktów przy skuteczności 7/11 z gry, dokładając 4 zbiórki i 4 asysty w zaledwie 24 minuty. Otworzył swoje konto punktowe wykończeniem akcji nad mierzącym 218 cm Adayem Marą, a chwilę później trafił rzut za trzy z niemal ośmiu metrów, pokazując pełen wachlarz umiejętności — grę tyłem do kosza czy rzut z półdystansu.
Popis zespołowej koszykówki
Występ Boozera wpisał się w kompletny pokaz siły całego Memphis. Grizzlies prowadzili już nawet 41 punktami różnicy, a aż siedmiu zawodników zapisało się w protokole meczowym z dwucyfrowym dorobkiem punktowym — na czele z Olivierem-Maxence’em Prosperem (17 pkt) oraz Taylorem Hendricksem i samym Boozerem (po 15 pkt). Zespół rozdał 33 asysty przy 38 trafionych rzutach z gry, kompletując 17 „trójek”.
Boozer studzi emocje wokół roli lidera
Zapytany o etykietę nowego fundamentu Grizzlies, Boozer odpowiedział z rozwagą godną znacznie starszego zawodnika.
Myślę, że to odpowiedzialność, którą noszę przez całą karierę. Ale pierwsze, co musisz zrobić, to pojawić się i pokazać, że na to zasługujesz. To wymaga pracy. To wymaga pojawiania się każdego dnia i robienia właściwych rzeczy.
Rodzinne kulisy debiutu
Na trybunach hali Jona M. Huntsmana zasiadł Carlos Boozer — były gwiazdor NBA, ojciec Camerona, dziś pracujący w biurze zarządu Utah Jazz. To właśnie Jazz rozważali wybór Boozera z numerem drugim, ostatecznie stawiając na rozgrywającego Darryna Petersona.
Nowy rozdział w Memphis
Debiut Boozera to symboliczne otwarcie ery po odejściu dotychczasowych filarów klubu. Grizzlies rozstali się z Jarenem Jacksonem Jr., którego w lutym oddali do Utah, a w czerwcu wysłali Ja Moranta do Portland Trail Blazers w zamian za Jeramiego Granta i Krisa Murray’a. Na uniwersytecie Duke Boozer notował 22,5 punktu, 10,2 zbiórki i 4,1 asysty na mecz, zgarniając nagrodę dla najlepszego zawodnika akademickiego kraju. Teraz w Memphis liczą, że stanie się fundamentem, wokół którego zbudują kolejną ciekawą drużynę. Już w poniedziałek czeka go hitowa konfrontacja z Petersonem i Jazz.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










