Real Madryt jest blisko kolejnego głośnego transferu. Według informacji Eurohoops hiszpański klub finalizuje rozmowy z Damianem Jonesem, który ma dołączyć do zespołu przed sezonem 2026/27. Jeśli negocjacje zakończą się powodzeniem, do stolicy Hiszpanii trafi dwukrotny mistrz NBA i zawodnik z doświadczeniem zdobytym w najlepszej lidze świata.
Transfer wpisuje się w bardzo intensywne lato “Królewskich”. Po zatrudnieniu Pedro Martíneza na stanowisku trenera oraz zakontraktowaniu Jaimego Pradilli klub przebudowuje skład po sezonie zakończonym bez żadnego trofeum. Co więcej, po odejściu Alexa Lena oraz problemach zdrowotnych Usmana Garuby wzmocnienie pozycji środkowego stało się jednym z najważniejszych celów Realu.
Damian Jones ma zastąpić Alexa Lena
Według Eurohoops rozmowy są na bardzo zaawansowanym etapie i wszystko wskazuje na to, że Jones zostanie nowym centrem Realu Madryt. Amerykanin ma pełnić rolę zmiennika Edy’ego Tavaresa, jednocześnie zapewniając zespołowi większą głębię pod koszem.
31-letni środkowy mierzy 211 cm wzrostu i został wybrany z 30. numerem draftu NBA w 2016 roku przez Golden State Warriors. W trakcie kariery występował również w Atlanta Hawks, Phoenix Suns, Sacramento Kings, Los Angeles Lakers, Utah Jazz i Cleveland Cavaliers.
Łącznie rozegrał 279 meczów sezonu zasadniczego NBA, notując średnio 4,9 punktu i 3,1 zbiórki na spotkanie. Najlepszy okres przeżywał w Sacramento Kings, gdzie otrzymywał zdecydowanie więcej minut i regularnie wychodził na parkiet w rotacji.
Dwa mistrzostwa NBA i nowe wyzwanie w Europie
Choć Jones nigdy nie był pierwszoplanową gwiazdą NBA, może pochwalić się dwoma mistrzowskimi pierścieniami zdobytymi z Golden State Warriors w latach 2017 i 2018.
Po zakończeniu przygody z NBA kontynuował karierę poza Stanami Zjednoczonymi. Najpierw występował w Chinach w Zhejiang Golden Bulls, a następnie przeniósł się do Portoryko, gdzie prezentował bardzo dobrą formę i ponownie zwrócił uwagę europejskich klubów. To właśnie te występy miały przekonać Real Madryt do rozpoczęcia rozmów z doświadczonym środkowym.
Real buduje nową drużynę
Transfer Jonesa nie jest przypadkowy. Madrycki klub przechodzi jedną z największych przebudów ostatnich lat.
Nowym trenerem został Pedro Martínez, wcześniej do zespołu dołączył Jaime Pradilla, a Real pracuje również nad sprowadzeniem kolejnych zawodników. W mediach pojawiają się nazwiska Timothé Luwawu-Cabarrota, Mikaela Jantunena czy Maxa Shulgi.
Jednocześnie klub chce odbudować siłę pod koszem. Edy Tavares pozostaje podstawowym środkowym, jednak sezon pokazał, że Real potrzebuje solidnego zmiennika, zwłaszcza przy napiętym kalendarzu Euroligi i ligi ACB.
Damian Jones może dać Realowi fizyczność
Jones nie jest zawodnikiem budującym grę tyłem do kosza przez całe spotkanie. Jego największymi atutami są mobilność, kończenie akcji nad obręczą oraz gra w pick-and-rollu.
Dzięki dobrym warunkom fizycznym potrafi również skutecznie chronić obręcz i zbierać piłki. Właśnie takiego profilu zawodnika poszukiwał Real – centra, który nie będzie oczekiwał wielu posiadań, ale zapewni energię, atletyzm i solidne minuty z ławki.
Jeżeli transfer zostanie oficjalnie potwierdzony, Jones po raz pierwszy w karierze zagra w Eurolidze. Dla Amerykanina będzie to jednocześnie okazja, by po latach spędzonych w NBA odegrać znaczącą rolę w jednym z największych klubów europejskiej koszykówki.
Real kompletuje skład do walki o Euroligę
Jeżeli Damian Jones podpisze kontrakt, będzie kolejnym elementem szerokiej przebudowy Realu Madryt. Klub jasno pokazuje, że po sezonie bez trofeów zamierza natychmiast wrócić do walki o mistrzostwo Hiszpanii i triumf w Eurolidze.
Dla Jonesa byłaby to natomiast szansa na rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału kariery. Po latach spędzonych w NBA trafiłby do jednego z najbardziej utytułowanych klubów Europy, gdzie od pierwszego dnia oczekiwania będą bardzo wysokie. Jeśli jednak wykorzysta swoje atletyczne atuty i odnajdzie się w systemie Pedro Martíneza, może okazać się bardzo wartościowym uzupełnieniem rotacji podkoszowej.










