Philadelphia 76ers w poniedziałek oficjalnie ogłosiła pozyskanie LeBrona Jamesa i przy okazji rozwiała ostatnią wątpliwość. Legenda zagra z numerem 23, tym samym, który nosi od czasów szkoły średniej. W historii klubu z Pensylwanii miało go przed nim aż 34 koszykarzy.
Oficjalny komunikat i słowa właścicieli
Umowa została podpisana w niedzielę wieczorem, natomiast komunikat prasowy klub opublikował w poniedziałek. Towarzyszyło mu zdjęcie koszulki z numerem 23, a także wypowiedzi ludzi zarządzających organizacją.
Jestem zachwycony, mogąc powitać LeBrona Jamesa w Philadelphia 76ers
Josh Harris, główny właściciel klubu, wyliczył przy tej okazji cały dorobek nowego nabytku: cztery mistrzostwa NBA, cztery nagrody MVP, cztery wyróżnienia MVP finałów, trzy złota olimpijskie, tytuł najlepszego strzelca w historii ligi, rekordowe 22 powołania na mecz gwiazd oraz 21 obecności w składach All-NBA.
Ciekawiej wypada jednak głos Mike’a Gansey’a, dyrektora do spraw sportowych.
Mam przyjemność znać LeBrona od czasów szkoły średniej i widzę, jaki wpływ wywierał na każdym przystanku swojej koszykarskiej drogi.
Numer 23, czyli powrót do korzeni
Historia tej dwudziestki trójki zatoczyła pełne koło. James zaczął ją nosić jeszcze w St. Vincent-St. Mary, następnie zabrał ją do Cleveland w 2003 roku, po czym w Miami przeszedł na szóstkę. Powrót nad jezioro Erie oznaczał powrót do 23, natomiast w Los Angeles nosił oba numery, ponieważ w 2021 roku przesiadł się na szóstkę, a przed sezonem 2023/24 wrócił do swojego znaku firmowego.
Warto dodać kontekst, o którym często się zapomina. Zmiana na numer 6 w Lakers miała pierwotnie nastąpić już po transferze Anthony’ego Davisa, jednak przesunięto ją z powodu wyprodukowanych wcześniej koszulek. Sam zainteresowany wielokrotnie mówił zresztą o 23 i 6 jako o „swoich dwóch numerach”, a w reprezentacji Stanów Zjednoczonych występował z dziewiątką, dokładnie jak Michael Jordan.
Dlaczego szóstka w ogóle nie wchodziła w grę
Tu kryje się smaczek, który umyka amerykańskim relacjom. Nawet gdyby James chciał wrócić do numeru 6, w Filadelfii byłoby to niemożliwe, ponieważ ta cyfra wisi już pod sufitem hali jako zastrzeżona dla Juliusa Ervinga.
Poza tym w skali całej ligi szóstka i tak jest wyłączona z użytku od sierpnia 2022 roku, gdy NBA uhonorowała w ten sposób zmarłego Billa Russella. Koszykarze, którzy nosili ją w tamtym momencie, zachowali do niej prawo, dlatego James mógł grać z nią jeszcze przez sezon, zanim sam zdecydował się na powrót do 23.
Trzydziestu czterech poprzedników
Numer 23 nie jest w Filadelfii ani zastrzeżony, ani specjalnie obciążony historią. Przed Jamesem nosiło go 34 zawodników tej organizacji, a ostatnim z nich był Tyrese Martin w końcówce minionego sezonu.
Nowy skład wygląda przy tym imponująco pod względem numerów. Tyrese Maxey przez całą sześcioletnią karierę w klubie gra z zerem, natomiast Joel Embiid przez większość dekady w Filadelfii nosi dwudziestkę jedynkę.
Z czym przychodzi do Filadelfii
Liczby robią wrażenie nawet po 23 sezonach. Średnie kariery Jamesa wynoszą 26,8 pkt, 7,5 zb. i 7,4 as., a jako jedyny koszykarz w dziejach ligi przekroczył granicę 10 tysięcy punktów, zbiórek oraz asyst jednocześnie. Ponadto zdobywał nagrodę MVP finałów w barwach trzech różnych klubów.
Miniony sezon również nie był pożegnaniem z gry na wysokim poziomie. W Lakers notował 20,9 pkt, 7,2 as. i 6,1 zb., a w kwietniu został wybrany najlepszym zawodnikiem tygodnia Konferencji Zachodniej, powiększając swój ligowy rekord do 70 takich wyróżnień. Teraz zagra u boku Jaylena Browna, Embiida, Maxey’a i VJ Edgecombe’a. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










