Dan Woike z „The Athletic” wskazuje moment, w którym Los Angeles Lakers przestali być drużyną LeBrona Jamesa. Nie było nim podpisanie kontraktu z Philadelphią 76ers, lecz luty 2025 roku i transfer Luki Dončicia, o którym czterokrotny mistrz NBA dowiedział się z mediów, przy rodzinnej kolacji.
Woike: to już nie była jego drużyna
Teza dziennikarza „The Athletic” jest bezlitosna w swojej prostocie. Według Dana Woike odejście Jamesa z Los Angeles nie mogło zaskakiwać, ponieważ klub już wcześniej przestał budować się wokół niego.
Nie byłem zaskoczony, że ostatni rozdział wydarzy się poza Los Angeles. Lakers byli drużyną, w której grał, ale nie byli już jego drużyną. To zmieniło się tej nocy, gdy wymienili się za Dončicia, nie mówiąc o tym Jamesowi, i wyznaczyli sobie jasny kierunek na teraźniejszość oraz przyszłość.
Kolacja w Nowym Jorku i telefon od Davisa
Okoliczności tamtej nocy przeszły już do historii ligi. Jak informował wtedy Dave McMenamin z ESPN, James dowiedział się o wymianie po meczu z Knicks, gdy przebywał na kolacji z rodziną, i nie miał pojęcia, że cokolwiek się szykuje.
Sam zawodnik opisał to trzy dni później, po zwycięstwie 122:97 nad Clippers.
Byłem z rodziną na kolacji i dostałem tę wiadomość. Za pierwszym razem pomyślałem, że to na pewno fejk. Myślałem, że to żart, że ktoś się wygłupia. Ale potem zadzwonił do mnie AD, zadzwonił przez FaceTime i rozmawialiśmy dłuższą chwilę. Nawet gdy się rozłączyłem, to wciąż nie wydawało się prawdziwe.
Warto dodać, że według Ramony Shelburne i Briana Windhorsta z ESPN klub nie dał Jamesowi żadnego istotnego uprzedzenia. Ponadto, jak podawał Shams Charania, o transakcji nie wiedzieli wcześniej nawet Anthony Davis ani sam Dončić.
Co dokładnie zawierała transakcja
Materiały źródłowe zwykle upraszczają tę wymianę do dwóch klubów, tymczasem była ona trójstronna. Lakers otrzymali Dončicia, Maxiego Klebera i Markieffa Morrisa. Dallas Mavericks dostali Davisa, Maxa Christiego oraz niechroniony wybór pierwszej rundy Lakers z 2029 roku. Do Utah Jazz trafili natomiast Jalen Hood-Schifino i dwa wybory drugiej rundy z 2025 roku.
Jest jeszcze jeden szczegół, który zmienia perspektywę całej sprawy. James dysponował wówczas klauzulą zakazu wymiany, a więc realnym narzędziem nacisku, z którego świadomie nie skorzystał.
Co w tym złego? Gdybym miał jakiekolwiek obawy, zrzekłbym się klauzuli zakazu wymiany i stąd wyjechał.
Dončić przejmuje franczyzę
Kolejne miesiące tylko utrwaliły nowy układ sił. Klub konsekwentnie traktował Słoweńca jako twarz organizacji i priorytet numer jeden, a Dončić podpisał przedłużenie kontraktu. Z kolei sztab budował skład pod jego atuty i długoterminową przyszłość.
Sam James przyznawał zresztą, że to on musi dostosować swoją grę do nowego partnera, a nie odwrotnie. Dla zawodnika, wokół którego przez dwie dekady obracały się całe organizacje, była to zmiana bez precedensu.
Co więcej, ta logika nie skończyła się wraz z jego odejściem. Woike informował niedawno, że Lakers nie zamierzają traktować Bronny’ego Jamesa jako dodatku do ojca i są gotowi odmówić ewentualnej prośbie o transfer. Rich Paul zapewniał natomiast, że żadnego planu przenosin syna do Filadelfii nie ma.
Osiem sezonów, jedno mistrzostwo, koniec w Filadelfii
Bilans pobytu w Los Angeles pozostaje mimo wszystko okazały. W 479 spotkaniach sezonu regularnego James notował 25,9 pkt, 7,9 as. i 7,7 zb., a w 2020 roku przyniósł klubowi siedemnaste mistrzostwo.
Teraz zaczyna dwudziesty czwarty sezon w lidze, rekordowy w historii NBA, w barwach 76ers i na kontrakcie wartym 8 mln dolarów przez dwa lata. Sam nazwał to swoją ostatnią decyzją, podjętą dlatego, że w Filadelfii widzi realną szansę na piąty pierścień. Wszystkie letnie ruchy zbieramy w karuzeli transferowej.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










