To był prawdziwy pokaz siły w stolicy. Dziki Warszawa w ramach 25. kolejki ORLEN Basket Ligi nie pozostawiły złudzeń ekipie PGE Startu Lublin, wygrywając aż 103:72. Podopieczni Marco Legovicha zaprezentowali koszykówkę kompletną, łącząc szczelną defensywę z bezlitosną skutecznością w ataku.
Przebieg meczu: Dominacja krok po kroku
Początek spotkania zapowiadał wyrównaną walkę, jednak gospodarze szybko wrzucili wyższy bieg. Dzięki świetnej postawie Rivaldo Soaresa i Łukasza Frąckiewicza, Dziki zaczęły budować przewagę już w pierwszej kwarcie. Choć Start Lublin próbował nawiązać kontakt za sprawą Courtneya Rameya, warszawianie odpowiedzieli serią celnych rzutów z dystansu Tahlika Chaveza.
Druga połowa to już absolutna dominacja stołecznej ekipy. Przewaga urosła do 20 punktów po akcjach Soaresa i Hortona, a Madison Square Garden… wróć, warszawska hala niemal odleciała po trójce Michała Aleksandrowicza. Symboliczne przełamanie bariery stu punktów należało do Juliana Sosny, co przypieczętowało pogrom Lublinian.
PEŁNY BOXSCORE: DZIKI WARSZAWA vs PGE START LUBLIN (103:72)
DZIKI WARSZAWA (Gospodarz)
| Zawodnik | MIN | PTS | REB | AST | EVAL |
|---|---|---|---|---|---|
| T. Chavez | 28′ | 25 | 3 | 4 | |
| R. Soares | 23′ | 17 | 7 | 2 | |
| L. Z. Horton | 21′ | 13 | 4 | 2 | |
| Ł. Frąckiewicz | 20′ | 13 | 8 | 2 | |
| O. Oguama | 18′ | 8 | 5 | 0 |
PGE START LUBLIN (Gość)
| Zawodnik | MIN | PTS | REB | AST | EVAL |
|---|---|---|---|---|---|
| L. O’Reilly | 25′ | 19 | 5 | 2 | |
| Q. Ford | 33′ | 14 | 6 | 2 | |
| B. Pelczar | 23′ | 14 | 1 | 2 | |
| M. Krasuski | 35′ | 11 | 5 | 3 |
fot. Dziki Warszawa
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











