Trzęsienie ziemi w NBA stało się faktem. Jeden z najwybitniejszych koszykarzy w historii dyscypliny, LeBron James, podjął ostateczną decyzję dotyczącą swojej najbliższej przyszłości. 41-letni gwiazdor oficjalnie poinformował zarząd Los Angeles Lakers, że nie przedłuży wygasającego kontraktu i zamierza kontynuować karierę w innym zespole. James zakomunikował sternikom kalifornijskiej franczyzy, że mogą budować skład na sezon 2026/2027 bez niego. Ta informacja natychmiast uruchomiła lawinę giełdy transferowej, a absolutnym faworytem do pozyskania „Króla” stali się Golden State Warriors, którzy chcą dopiąć historyczną transakcję jeszcze dzisiaj.
Osiem lat i mistrzowski pierścień. Wielka era w Hollywood dobiega końca
Decyzja Jamesa zamyka niezwykle bogaty, ośmioletni rozdział w historii ekipy z Los Angeles. Zawodnik trafił do Kalifornii w 2018 roku i już dwa lata później poprowadził Lakers do zdobycia historycznego, 17. mistrzostwa NBA podczas pamiętnych finałów w bańce w Orlando.
Mimo zaawansowanego sportowo wieku, skrzydłowy w minionej kampanii udowodnił, że czas się go nie ima. Rozgrywając kolejny elitarny sezon, pomógł „Jeziorowcom” wywalczyć wysokie, 4. miejsce w niezwykle wymagającej Konferencji Zachodniej i dotrzeć do drugiej rundy fazy Play-Off. James uznał jednak, że misja w Los Angeles dobiegła końca i nadszedł moment na ostatni wielki taniec w nowym otoczeniu.
Wojownicy szykują atomowe uderzenie. Czy LeBron James zagra ze Stephem Currym?
Brian Windhorst odsłona karty: Cel to James, Jimmy Butler zablokowany
Informacja o rozstaniu lidera z Lakers postawiła na nogi menedżerów w całej lidze, ale jeden klub wybił się na pozycję absolutnego lidera tego wyścigu. Są nim Golden State Warriors. Ceniony dziennikarz stacji ESPN, Brian Windhorst, ujawnił na antenie programu „Get Up”, że pion sportowy z San Francisco zrezygnował z innych planów i rzucił wszystkie siły na sfinalizowanie transakcji z Jamesem:
Warriors powiedzieli Jimmy’emu Butlerowi, że go nie wytransferują. Myślę, że w tej chwili skupiają się na tym, czy mogą wyciągnąć LeBrona Jamesa z Lakers. To jest coś, co będą próbowali sfinalizować jeszcze dzisiaj – przekazał Windhorst.
Poświęcenie dla wygrywania. Szokujące kulisy finansowe potencjalnej umowy
Przenosiny do San Francisco wiązałyby się jednak z bezprecedensowym poświęceniem finansowym ze strony samego zawodnika. Z powodu restrykcyjnych ograniczeń w salary cap, Warriors nie posiadają wolnych środków na zaoferowanie Jamesowi tradycyjnej, maksymalnej umowy. Jedyną drogą na zakontraktowanie legendy jest wykorzystanie pełnego wyjątku średniego szczebla.
Dla Jamesa oznaczałoby to gigantyczny spadek zarobków – zamiast dotychczasowej pensji przekraczającej 50 milionów dolarów rocznie, musiałby zaakceptować kontrakt na poziomie zaledwie 15-16 milionów dolarów za sezon. Insider NBA, Brett Siegel z portalu ClutchPoints, podkreśla, że w obozie Wojowników panuje ogromny optymizm:
Jeśli chodzi o dostęp do pełnego wyjątku średniego szczebla, Warriors mocno wierzą, że są faworytami do pozyskania LeBrona Jamesa, jeśli ten opuści Los Angeles Lakers w wolnej agenturze. Golden State ponownie zabiega o LeBrona i to będzie ich najlepsza jak dotąd szansa… zakładając, że James w ogóle rozważy potężną obniżkę zarobków, by do nich dołączyć. To wielka prośba, by przejść z zarobków na poziomie 50 milionów do 15 lub 16 milionów dolarów za rok, ale mówimy tutaj o LeBronie. On chce wygrywać na koniec swojej kariery, a jeśli jest jakikolwiek zawodnik, który może sobie pozwolić na tak potężną redukcję pensji i wciąż zrekompensować to kontraktami reklamowymi oraz przedsięwzięciami biznesowymi, to jest to właśnie LeBron – podsumował Siegel.
Ostatni taniec Króla: Statystyki i finansowy dylemat
Mimo 41 lat na karku, parametry sportowe Jamesa wciąż plasują go w ścisłym czubie ligowej hierarchii, co uzasadnia determinację Golden State Warriors.
Pozycja negocjacyjna Warriors opiera się wyłącznie na chęci zdobycia przez Jamesa kolejnego pierścienia mistrzowskiego na sam koniec legendarnej przygody z koszykówką. Połączenie sił ze Stephem Curry’m byłoby najbardziej spektakularnym wydarzeniem medialnym i sportowym XXI wieku w NBA. Wszystkie karty są na stole – decyzja należy do Króla.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










