Kevon Looney oficjalnie dołączył do Los Angeles Lakers, podpisując roczny kontrakt na warunkach minimalnych. 30-letni środkowy w rozmowie z Markiem Mediną z Fadeaway World zdradził kulisy swojej decyzji oraz opowiedział, jak zamierza współpracować z Luką Dončiciem i Austinem Reavesem.
Dlaczego akurat Lakers?
Przeanalizowałem rynek wolnych agentów i szukałem miejsca, w którym rzeczywiście będę mógł grać. Kilka drużyn dzwoniło w poszukiwaniu rezerwowego środkowego. Los Angeles to miejsce, do którego wracam cały czas, mam tu mnóstwo przyjaciół i rodzinę. Nie mogłem więc odrzucić szansy dołączenia do Lakers – przyznał koszykarz.
Warto dodać, że to ruch, który wpisuje się w szerszą przebudowę formacji podkoszowej Lakers – klub oddał wcześniej Deandre’a Aytona do Washington Wizards, a w zamian za dwa wybory pierwszej rundy oraz dwie zamiany pierwszorundowych wyborów sprowadził od Utah Jazz Walkera Kesslera, który ma być podstawowym środkowym zespołu. Looney będzie zatem jego rezerwowym. Dla samego zawodnika to nowy rozdział po nieudanym sezonie w New Orleans Pelicans, gdzie zagrał zaledwie w 21 meczach, notując średnio 2,8 punktu i 5,6 zbiórki, po tym jak klub postawił na młodszych Derika Queena i Yves’a Missiego. Wcześniej jednak Looney spędził dekadę w Golden State Warriors, zdobywając trzy mistrzostwa NBA (2017, 2018, 2022) i budując sobie markę jednego z najbardziej niezawodnych zastawiających i zbierających w lidze.
Plan na współpracę z Dončiciem
Zapytany, w jaki sposób wyobraża sobie grę u boku słoweńskiej gwiazdy, Looney nie krył entuzjazmu.
Oni obaj mają ogromną grawitację. Luka jest jednym z najlepszych podających w lidze i może stworzyć mi mnóstwo okazji jako partnerowi w pick-and-rollu. Ja z kolei mogę wnieść do zespołu twardość, fizyczność i grę na zbiórkach w ataku – jako zastawiający mogę odblokowywać takich zawodników jak Luka czy Austin – wyjaśnił. – Wiem, że jeśli uda mi się ich odblokować, oni odwdzięczą się mnóstwem prostych wsadów i wykończeń pod koszem dla mnie. Jestem tym wszystkim naprawdę podekscytowany.
Doświadczenie z Curry’m ma pomóc przy Dončiciu
Środkowy podkreślił też, że lata spędzone u boku Stephena Curry’ego w Golden State powinny ułatwić mu adaptację do gry z kolejną gwiazdą formatu MVP.
Tacy zawodnicy jak Steph czy Luka widzą naprawdę wiele różnych wariantów krycia. Jako środkowy grający w pick-and-rollu musisz być gotowy na wszystkie te odczyty – tłumaczył. Przypomniał przy tym, jak jego były zespół bronił się przed Dončiciem: – Pamiętam, że kiedy graliśmy przeciwko niemu w zeszłym roku, zawsze go podwajaliśmy, stosując mnóstwo podchwytliwych schematów.
Looney zaznaczył jednocześnie, że mimo doświadczenia wciąż musi poznać indywidualne preferencje nowego rozgrywającego.
Każdy rozgrywający jest inny, każdy ma swoje małe przyzwyczajenia. Moim zadaniem jako środkowego jest zadawać jak najwięcej pytań i sprawdzić, czego on właściwie chce. Gdziekolwiek będzie chciał, żebym był, tam będę. To będzie dobra lekcja – dodał.
Ślub tuż przed podpisaniem kontraktu
Ciekawym wątkiem rozmowy był również fakt, że Looney nie zdążył jeszcze porozmawiać osobiście ani z Dončiciem, ani z Reavesem, ponieważ niedawno wziął ślub. Przyznał, że wchodzenie w ten ważny dzień bez pewności co do przyszłości zawodowej było dla niego stresującym doświadczeniem.
Przed samym ślubem wciąż nie miałem klubu, co trochę mnie stresowało. Kiedy tylko dostałem możliwość podpisania kontraktu i wiedziałem już, gdzie będę grał, spadł mi z serca ogromny ciężar – podsumował.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










